środa, 3 grudnia 2014

O cellulicie (z mojej perspektywy)



Gdzie? na udach, pośladkach, brzuchu, ramionach, a nawet czasami na piersiach.

Co? Dla jednych pomarańczowa skórka, dla innych materac, pomięta skóra, lipodystrofia. Dla Cezarego Pazury (do momentu uświadomienia przez telewizję) grecki filozof. Oczywiście mowa o CELLULICIE.

Nie nalezy go mylić z celluitisem (zapalenie tkankinłącznej spowodowane infekcją bakteryjną, które należy leczyć!) ani rozstępami, powstającymi w wyniku rozciągania skóry, najczęściej w przypadku szybkiego przybrania na wadze.



Z czym zatem mamy do czynienia? Z tkanką tłuszczowa, która została niewłaściwie rozmieszczona w tkance podskórnej, upośledzając tym samym krążenie krwi w tym obszarze. A mianowicie nierówna, grudkowata skóra w miejscach wspomnianych powyżej.

Nie będe się za długo rozwodzić na przyczynach powstawania, bo prawda jest taka, że celluit dotyczy prawie każdej kobiety i w bardzo nielicznych przypadkach mężczyzn. Co więcej,  to nie zawsze do końca nasza wina, poniewaz duzy wkład mają zaburzenia hormonalne (jak.np w trakcie ciąży, czy dojrzewania). Nie mniej jednak efekt jest ten sam: irytujący, nieestetyczny wygląd, który bardzo łatwo podkopuje naszą pewnośc siebie. To własnie z tego powodu wstydzimy się założyć krótkie spodenki, czy pokazać się w kostiumie kąpielowym na plaży, a kiedy siadamy na plastikowym krzesełku w ogrodzie podczas grillowania, zakładając nogę na nogę, staramy się zasłonić zewnętrzne strony ud (i nie mysleć, że przyczyną naszego zażenowania może być m.in. ta pięknie przypieczona karkówka).
W tym momencie uprzedzam, że nie zamierzam utwierdzać kogokolwiek w jego kompleksach. Wiem, że wiele z nas przesadza, szukając  niedoskonałości tam gdzie ich nie ma. Jednak kiedy dostrzeżemy początek problemu Znacznie łatwiej będzie nam zatrzymać i zniwelować proces, którego  z pewnością każda z nas chciałaby uniknąć. Przedstawię wam w skrócie jak wygladają te następstwa z mojego punktu widzenia.

Przede wszystkim, z mojej głowy nie mogę wyrzucić obrazu kobiety w legginsach. To niesamowite, że nawet przez materiał celluit jest w stanie się ukazać w tak wyraźnej nieprzyjemnej odsłonie. Bardziej zaskakującym widokiem była jednak. ok 12-letnia, fakt: minimalnie okrąglejsza dziewczynka na plaży, której pomarańczowa skórka na nogach przeszła w poważniejszą fazę. Na dodatek, celluit stał się tematem powszechnego zainteresowania: nie tylko stron plotkarskich, wytykających (i pocieszajacych nas tym samym taka już nasza natura kobieca...) niedoskonałości słynnych aktorek, ale także przemysłu filmowego ( Jak sie pozbyć celluitu- w przenośni rzecz jasna),  czy wydawniczego (sterty poradników na półkach w księgarniach).


Jak wcześniej wspomniałam, celluit jest pewnego rodzaju zaburzeniem,  dlatego myślę, że jeśli nie ze względu na wygląd, to ze względu na zdrowie powinnyśmy się tym zainteresować. Choć możemy mieć nierówne szanse, bo geny, skłonności do tycia, różne typy figur to nic nas nie usprawiedliwia kiedy o siebie nie dbamy. Ile razy na ulicy zaskakują nas kobiety, które  z pewnością nie są idealne, ale świetnie ubrane i wystylizowane, przez co patrzymy na nie z podziwem. To samo powinno dotyczyć nas i naszego ciała! Zamiast narzekać powinnyśmy o siebie zadbać, aby czuć się ze sobą naprawdę dobrze fizycznie i psychicznie.

Dodaj napis

Celluit nie powstaje w ciągu jednego dnia, czy tygodnia. Dlatego też nie możemy się spodziewać, że po takim właśnie czasie uda się go pozbyć domowymi sposobami. Zdrowa dieta (bogata m.in. w produkty pełnoziarniste, owoce, warzywa), aktywność fizyczna, masaże, rzucenie papierosów, regularne posiłki jeśli nawet nie zniwelują do końca pomarańczowej skórki, to napewno nam nie zaszkodzą. Jednym ze skutecznych sposobów usuwania celluitu o jakim słyszałam jest terapia laserowa. Istnieją też metody typu body wrraping, czy leczenia bańkami, w co do końca nie wierzę. W każdym razie zachęcam do  poszukiwania własnej drogi w walce o swoje ciało i życie w nim z zgodzie!

Pozdrawiam Natalia :)

18 komentarzy:

  1. Muszę się zabrać za mój :(

    OdpowiedzUsuń
  2. celluit to zaburzenie gospodarki wodnej. Co prawda możemy go zminimalizować, ale problem będzie powracał. : ) Ja nawet trenując kiedyś ponad 7 razy w tygodniu miałam celluit. No cóż taka kobieca uroda : ) ale warto dbać o siebie, żeby celluit nie zmienił się kiedyś w celluitis : )

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie dieta i ruch bardzo pomogły. Niestety resztek cellulitu nie mogłam się pozbyć przez czekoladę i podjadanie słodkości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja na szczęście nie mam problemów z celluitem ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie to chyba podłoże genetyczne, siostra choć bardzo szczupła (mogłaby być modelką) też ma.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie na szczęście cellulit jest widoczny tylko po ściśnięciu skóry :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chciałoby się powiedzieć, jak w reklamie gumy do żucia - "Mam i ja!". ale tu się nie ma z czego cieszyć. Wiem, że po części jestem winna JA., a po części to,że na pewnym etapie mojego życia musiałam zaprzestać wysiłku i skupić się na leczeniu. Nie dla mnie też wszelkie bańki, zabiegi (ryzyko poważnych krwiaków podskórnych). Zostaje dieta, ruch i balsamy.

    OdpowiedzUsuń
  8. Terapia laserowa to chyba najskuteczniejszy sposób.

    OdpowiedzUsuń
  9. mam ale w małych ilościach ;) uf!

    OdpowiedzUsuń
  10. niestety jak większość kobiet am cellulit i jest dość widoczny, dużo pomogła mi dieta ale nadal jest

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też mam....muszę bardziej popracować nad ruchem i dietą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. oj ja się boje o swoje ciałko tak tuż po rozwiązaniu... będę miała co zrzucić z siebie :))

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja na razie ze swoim skutecznie walczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie jest widoczny zazwyczaj w spodenkach obciskających uda lub gdy założę nogę na nogę :P Mam nadzieję, że fitness ( od stycznia ) oraz bańka chińska pomogą mi go troszkę zmniejszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja zauważyłam ze gdy zaczęłam stosować odpowiednie produkty na nogi i jeżdżę regularnie na rowerze mój cellulit jakby się zmniejszył - także odpowiednie kosmetyki i ćwiczenia działaja ale trzeba mieć do tego samodyscyplinę (mi jej czasami brakuje) :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja mam minimalny na udach, ale spodenek jakoś nie wstydzę się założyć :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja tez muszę popracować nad sobą..

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

Dziękuję, że mnie zaobserwowałaś/eś

Zapraszam częściej :)