poniedziałek, 7 listopada 2016

Mój pierwszy zapach od Lou Pre International z kolekcji Prestige



Witam! Jak widzieliście ostatnio na blogu w moich nowościach znalazły się nowe zapachy od Lou Pre, a dokładniej P150 - czyli zapach o kompozycji orientalno - kwiatowej. Kusi swoimi nutami zapachowymi i jak na pierwszy rzut oka, przepięknym flakonem, ale czy zapach jest rzeczywiście taki idealny jak powyżej na zdjęciu? Jeśli jesteście ciekawe mojej opinii o nim, czytajcie dalej...


/// Orzeźwiające nuty wodne wzbogacone aromatem róży, egzotycznych owoców i lekkim orzechowo-cytrusowym akcentem ///


Nuty zapachowe
Nuta głowy: nuty wodne, pomarańcza, świeży orzech laskowy
Nuta serca: nuty kaszmirowe, drzewo sandałowe, jaśmin, melon, owoce egzotyczne, róża, heliotrop, ananas
Nuta bazy: ambra, bursztyn, kokos, wanilia, drzewo cedrowe


Cena i dostępność
Za flakonik o pojemności 50 ml zapłacimy coś w granicach 49 zł, a ich dostępność jedynie internetowa na stronie



Jak zwykle zacznę od opakowania. Perfumy mamy umieszczone w biało różowym kartoniku, które jest ofoliowane. Szata graficzna jest delikatna i bardzo przyjemna dla oka. Sam flakon jest utrzymany w kolorystyce perłowego różu, zatyczka jest przezroczysta, a poniżej jej jest umieszczona złota obręcz z nazwą firmy. Całość idealnie i bardzo, ale to bardzo zachęcająco wygląda. Jako fanka różu jestem oczywiście na tak :) Jeśli chodzi o sprawy praktyczne - atomizer się nie zacina i rozpyla odpowiednią ilość perfum na ciało, a zatyczka trzyma się solidnie.

Tuż po pierwszym zetknięciu zapachu ze skórą wyczuwam zdecydowanie wanilię z orzechem, ale dopiero z biegiem czasu wyłaniają się kolejne kwiatowe i owocowe nuty. Zapach jest bardzo elegancki i wytworny. Idealnie pasuje niemal na każdą okazję oraz na każdą porę roku i dnia. Myślę, że jest on dedykowany każdej kobiecie, bez względu na wiek. P150 jest zapachem bardzo cieplutkim i delikatnie otulającym, ale nie powiem - ma w sobie pazur. Jestem pewna, że przypadłby on wielu kobietom do gustu. Mojej teściowej  i mi bardzo przypadł do gustu, a jego trwałość jest również dobra. Na mojej skórze utrzymał się ok 4-5 godzin.

Podsumowując - zapach P150 bardzo mi się spodobał. Polubiłam go za jego niezwykłą kompozycję zapachową, za ich niepowtarzalny wygląd i za ich nienaganną trwałość. Marka wcześniej była mi jak dotąd kompletnie nieznana i tak naprawdę warto poznawać nowe, zupełnie nieznane perfumy (nieznanych) firm ponieważ możemy się mile zaskoczyć, tak jak ja, w tym przypadku. W zanadrzu mam jeszcze jeden zapach od nich do przetestowania, a raczej jest już po testach, ale nie chcę was zanudzać i zdradzać za dużo i pokażę je wam za jakiś czas. Jeszcze raz - zapach piękny, trwały, który jest ukryty w pięknym, a zarazem prostym flakoniku. Zachęcam go wypróbować. Ciekawa jestem czy już zdążyłyście poznać Lou Pre? Dodam jeszcze tylko, że oni nie specjalizują się tylko w zapachach, a także i innych ciekawych produktach.


Pozdrawiam :)





Zobacz także: Nino Cerruti 1881 - zapach, w którym się zakochasz!

25 komentarzy:

  1. nie znam tego zapachu i pierwszy raz go widzę, ma ładne opakowanie :)
    literówka w "orzechu" ;) w nutach głowy
    ambra, bursztyn, kokos, wanilia, drzewo cedrowe - wszystko to co lubię w zapachach!

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od dłuższego czasu planuję zakupy w Lou Pre, uwielbiam ich zapachy szczególnie męskie, przyznam szczerze że mój facet nigdy nie miał ładniejszego zapachu od Lou Pre :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero poznaję tą markę, ale jeśli polecasz męskie, to również im się przyjrzę.

      Usuń
  3. ja też mam zapach z tej marki :) tylko nie pamiętam numerku:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prezentuje się bardzo przyjemnie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo efektownie się prezentuje, piękne zdjęcia robisz :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam z nimi przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Patrząc na nuty zapachowe, nie wiem czy to zapach dla mnie, ale podoba mi się z wyglądu :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Flakonik ma świetny. Absolutnie się nim zauroczyłam! Mam tak, że muszę powąchać dany zapach, aby stwierdzić czy jest "mój". Nawet najdokładniejszy opis mnie nie przekona. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię zamawiać w ciemno - tak jakoś mam :)

      Usuń
  9. Wygląda elegancko, tak dziewczęco. Nuty również przemawiają na tak. Spróbowałabym :)
    Pozwolę sobie dodać Cię do obserwowanych, pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie dziękuję i zapraszam częściej :)

      Usuń
  10. Piękne zdjęcia tych perfum!:) Uwielbiam perfumy, szczególnie w ładnych opakowaniach. Chętnie bym te wypróbowała:)
    Pozdrawiam i obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Prezentuje się bardzo ciekawie. Opakowanie zachęca do zakupu. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Oj wygląda prosto ale uroczo :>
    Ciekawa jest ^^

    http://allegiant997.blogspot.com/2016/11/sodka-para.html

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

Dziękuję, że mnie zaobserwowałaś/eś

Zapraszam częściej :)