wtorek, 27 lutego 2018

Bell Secretale Blush Soft / Satynowy róż do policzków / 04

Bell Secretale Blush Soft / Satynowy róż do policzków / 04
Bell Secretale Blush Soft / Satynowy róż do policzków / 04



Nie uwierzycie jak wam powiem, że dopiero od kilku miesięcy zaczęłam używać róży do policzków. Tak i teraz tego żałuję, że dopiero teraz odkryłam tak fajny kosmetyk jak róż. Nie wiem jakaś zacofana jestem czy co? Ale fakt jest taki, że teraz sobie nie wyobrażam makijażu bez różu do policzków i jest on jednym z moich  ulubionych kosmetyków w ostatnim czasie.

Dość dawno temu w paczce od Bell otrzymałam serię róży satynowych i dopiero teraz wzięłam je w obroty. Jestem z nich zadowolona, ale po więcej szczegółów zajrzyjcie poniżej.

/// Lekki, satynowy róż do policzków, o miękkiej konsystencji. Kremowa formuła zapewnia gładką i komfortową aplikację, bez efektu nieestetycznych smug. Kosmetyk świetnie przylega do skóry, optycznie wygładza nierówności oraz modeluje owal twarzy. Róż pięknie ożywia koloryt cery, zapewniając naturalne wykończenie makijażu. ///


Bell Secretale Blush Soft / Satynowy róż do policzków / 04

Kolor jaki został moim ulubieńcem - 04

Cena - za sztukę zapłacimy ok 12 zł

Zobaczcie jaki ma piękny wytłoczony pikowany wzorek.

Bell Secretale Blush Soft / Satynowy róż do policzków / 04
Bell Secretale Blush Soft / Satynowy róż do policzków / 04

Róż mamy umieszczony w plastikowym pojemniczku w kolorze pudrowego różu. Otwiera się delikatnie i nie zacina się. Opakowanie w sumie skromne, ale nie o to tu chodzi. Całość źle nie wygląda moim zdaniem. Jednak to tłoczenie bardzo mi się spodobało. Jest inne...

Kolor (04) moim zdaniem jest bardzo delikatnym odcieniem. Daje bardzo subtelny efekt. Nie ma mowy, aby zrobić sobie nim plamy na twarzy. Możemy go swobodnie stopniować. Jest średnio zbity więc jego nabieranie na pędzelek jest bardzo przyjemne. Efekt jaki nim uzyskuję, to delikatny, matowy rumieniec połączony z delikatną satyną. Nie ma mowy o super połyskującym efekcie czy mieniącymi się drobinkami na buzi. Ja osobiście na co dzień bardzo lubię takie właśnie satynowo matowe wykończenie.  Powiem szczerze, że jak na pierwszy raz spotkanie z różami udało się i z tego kolegi jestem zadowolona. Jednak muszę przyznać, że jego trwałość jest średnia, bo na moich policzkach utrzymuje się ok 3-4 godzin. Myślę, że to jest krótki czas, ale za tą cenę chociażby na co dzień do pracy można się skusić. Jeśli chodzi o jego wydajność to jest ona bardzo dobra. Róż nie zapycha, ani nie uczula - jest delikatny. Nie ma zapachu co dla wrażliwców będzie plusem. Jak dla mnie na pierwszy raz róż okazał się ok. Jednak myślę, aby poszukać następnym razem coś znacznie trwalszego. Chyba, że będę używała fixera, to będzie się lepiej trzymał :)

Plusy
Daje subtelny efekt ( matowo satynowy )
Można go stopniować
Nie zapycha i nie uczula
Jest wydajny
Jest tani

Minusy
Średnio się utrzymuje bo ok 3-4 godzin.


Ciekawa jestem co wy znawczynie makijażu powiecie o nim?


21 komentarzy:

  1. Trochę słaba ta trwałość, ale kolorek ma bardzo ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam go. Najczęściej wybieram mineralne roze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze nie miałam do czynienia z minerałami.

      Usuń
  3. Troszkę ciężko ocenić mi ten kolor, ale wygląda przyjemnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sam kolorek różu mi się podoba oraz to, że można stopniować odcień.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja nic nie napisze bo nie używam różu...choć ostatnio muślałam aby zacząć.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny odcień,w moim stylu.
    Szkoda,że kolor średnio trwaĺy

    OdpowiedzUsuń
  7. ładniusi :) Kupiło mnie samo opakowanie, choć ja róży nie lubię zbytnio :) Najczęściej używam ich jako cieni do powiek :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze prezentuje się bardzo ładnie :) zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo podoba mi się ten odcień

    OdpowiedzUsuń
  10. szkoda, że tak się krótko trzyma, bo kolor ma bardzo ładny ;-)

    OdpowiedzUsuń
  11. kolor bardzo fajny, podoba mi się :) ja już długo nie używałam różu, bo przerzuciłam się na bronzer, gdyż moja skóra mocno się czerwieni, a kiedyś używałam go pryz każdym makijażu :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo ciekawy wpis! Zapraszam do siebie!:)

    OdpowiedzUsuń

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na stronie *Natalia i jej świat* używane są pliki cookie Google i podobne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Komentując przyjmujesz to do wiadomości i wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.

Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na gromadzenie danych osobowych zawartych w komentarzu takich jak np. nick, imię i nazwisko, adres e-mail. Dane te nie będą wykorzystywane przez Administratora Bloga. Więcej informacji znajdziesz w zakładce Polityka prywatności

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz