piątek, 24 sierpnia 2018

Perfumy Bi-es czy warto się koło nich zakręcić? Czy tanie oznacza dobre?


Nie od dziś wiadomo, że perfumy dla każdej kobiety, ale i mężczyzny są bardzo ważnym elementem. Na Polskim rynku mamy bardzo duży wybór zapachów. Tylko na co się tu zdecydować? Dlatego ja nigdy nie trzymam się dwa razy tych samych perfum ponieważ uwielbiam testować i zmieniać zapachy jak rękawiczki. Po co mam się trzymać jednej sztuki skoro na rynku jest zatrzęsienie tego typu produktów. Trzeba poznawać, odkrywać i testować!

Dzisiaj pod lupę wzięłam perfumy, a raczej wody perfumowane od znanej firmy Bi-es. Ich zapachy są dostępne niemalże wszędzie. Od drogerii typu Rossmann do mniejszych sklepików osiedlowych. Także z dostępnością nie ma najmniejszego problemu, ale pozostaje pytanie czy tanie może być dobre? No właśnie. Na to pytanie zaraz wam odpowiem.

Moją przygodę z zapachami zaczynałam od najtańszych firm, które produkują odpowiedniki znanych marek. Z tego względu, że nie miałam kasy na kupno droższych zapachów. Trzeba było się jakoś ratować, bo przecież każda z nas uwielbia pięknie pachnieć, prawda? Jednak z biegiem czasu i rozwoju dochodzę do innego etapu w życiu i mam teraz większą świadomość o perfumach i innych zapachach. Po prostu doszłam do tego, że czasami lepiej odłożyć na ulubiony zapach niż mieć jakiś syf, ale, ale... Co to ma do zapachów Bi-es?

Mianowicie to, że są jednak wyjątki. Dokładnie. Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora. Fakt  jest taki, że Bi-es robi odpowiedniki, ale będąc w drogeriach wącham i testuję ich zapachy i twierdzę, że są całkiem niezłe. Wiadomo, że zależy to od danego zapachu czy jest lepiej wykonany czy też nie, ale jakość jest o wiele lepsza niż innych producentów typu: perfumy rozlewane czy te znane małe perfumetki. Te ostatnie to żenada. Miałam ich kilka w swoim życiu i moim zdaniem szkoda kasy na nie. Lepiej dołożyć dychę i kupić coś właśnie z Bi-es lub Luxure.

Jakiś czas temu otrzymałam od Bi-es kilka zapachów do przetestowania. Nie wiedziałam co to będzie. Pomyślałam sobie: niech mnie zaskoczą. W paczce znalazłam kilka zapachów w tym mgiełkę do ciała. Wizualnie wszystkie flakony są bardzo ładne i wykonane są z solidnego grubego szkła. Dizajn jest ok. Atomizery działają bardzo sprawnie i rozpylają odpowiednia ilość perfum na ciało. Tutaj nie mam się czego przyczepić.

Zacznę może od prezentacji pierwszego zapachu, a jest nim:

LOVE FOREVER WHITE FOR WOMAN - WODA PERFUMOWANA




Zapach Love Forever For Woman został moim faworytem wśród zapachów Bi-es. Pomyślałam sobie, że zacznę od najlepszych zapachów, a na końcu pokażę wam te, które nie są w moim guście.

Nuty zapachowe:

Piękny, uwodzicielski, świeży zapach, który przywodzi na myśl gorące uczucie.

Nuty głowy: grejpfrut, czarna porzeczka, morela
Nuty serca: konwalia, róża, jaśmin
Nuty podstawy: nuty drzewne, jabłko

Love Forever white bardzo mi się spodobał. Jest to zapach owocowo kwiatowy. Kiedy po raz pierwszy go popsikałam na nadgarstek od razu się w nim zakochałam. Zapach jest w pierwszej chwili słodki, a dosłownie chwilkę później przeistacza się w kwiatową nutę. Razem tworzy wspaniałe połączenie. Zapach jest elegancki, idealny na co dzień, nawet w takie upały można go spokojnie nosić na sobie. Myślę, że każda kobieta się w nim odnajdzie. Elegancja połączona z kwintesencją kobiecości. Woda utrzymuje się na mojej skórze ok dobrych 3 godzin. Uważam, że jest to bardzo dobry czas jak na odpowiednik i w takiej cenie, bo za flakon o pojemności 100 ml zapłacimy lekko ponad 20 zł. Myślę, że warto się mu bliżej przyjrzeć. Tylko jeszcze do końca nie rozszyfrowałam czego to jest odpowiednik. Przypuszczam, że DKNY Donna Karan, ale nie mam pewności. Ktoś wie?

Kolejnym fajnym zapachem jest owocowa mgiełka do ciała.


Bi-es APPLE TUBEROSE 


Mgiełka mieści się w plastikowej buteleczce z bardzo wygodnym atomizerem. Opakowanie w praktyce nie sprawia problemu, a i wizualnie jest bardzo pozytywne i zielone jak jabłuszko :) 

BI-es Apple Tuberose jest lekką mgiełką perfumowaną w owocowym klimacie kwiatową nutą. Jest ona kolejnym moim ulubieńcem. Jest lekka, nie dusząca, nie za słodka i orzeźwiająca. Jak dla mnie strzał w dziesiątkę w takie upalne dni jak dzisiaj. Swoim zapachem lekko przypomina mi zapach DKNY zielone jabłuszko, a zapach Donny jest prześliczny. Siłą rzeczy ta wersja mgiełki mi się spodobała. Idealna dla młodych dziewczyn, ale i nie tylko. Idealna na lato! 

Zapach utrzymuje się ok 2 godzin. Potem trzeba ponowić aplikację. Mgiełka kosztuje ok 11 zł. Myślę, że cena jest super za tak przyzwoitą mgiełkę do ciała. Tym bardziej, że jej pojemność to, aż 200 ml. Znacie ją lub kojarzycie?

Następnym zapachem, który testowałam był:


Bi-es PINK PEARL FOR WOMAN


Ten zapach mieści się w szklanym owalnym flakonie. Wizualnie ładne. Podoba mi się. W praktyce też bez zarzutu. Kolor płynu jest różowiutki co jest zrozumiałe do nazwy. 

Nuty zapachowe

Nuty głowy: Bergamotka, Brzoskwinia

Nuty serca: Konwalia, Róża
Nuty podstawy: Paczula, Wanilia

Ten zapach mieści się na trzecim miejscu. Nie jest on zły, ani brzydki, ale na niego muszę mieć ochotę. Nie zawsze mi podchodzi. Należy on do lekko pudowych zapachów. Staram się ich unikać jednakże niektóre perfumy pudrowe akceptuję. Do takich należy właśnie PINK PEARL. Tuż po pierwszym spotkaniu ze skórą wyczuwam dość mocny pudrowy zapach, ale jak zawsze z każdą chwilą łagodnieje i wydobywają się delikatniejsze cukierkowe nuty.  Pink Pearl są zadziwiająco mocnym i trwałym zapachem. Jednak nie mam na myśli, że są one ciężkie. Chodzi mi o ich trwałość. Chyba ze wszystkich  najtrwalsze. Czuję je bardzo długo na skórze. Po wieczornej kąpieli spryskałam się nimi i wiecie co? Czułam je dość fajnie następnego ranka.

Bi-es Pink Pearl są bardzo trwałym, pudrowo słodkim zapachem. Uważam, że za cenę 15 zł warto po nie sięgnąć.  Tutaj znów nie wiem czego to odpowiednik. Bruno Banani może?


Ostatnim zapachem, który pragnę wam zaprezentować jest:


Bi-es I M WITH HER







Im With Her jest zapachem z którym się niestety nie polubiłam. Nie ma chemii między nami od pierwszego psiuknięcia. Nie i koniec! Śmierdziuch! Zapach jest mega mega słodki i zalatujący czymś dziwnym. Nie wiem co to jest, ale w połączeniu z tą słodyczą, aż mnie mdli, kiedy go wącham. Mimo tej słodyczy jest on ciepły i lekko otulający. Zdecydowanie nie jest na lato, a na jesień czy zimę. Jak to cięższe zapachy mają to do siebie, że trzymają się skubane na skórze jak jakieś opętane. Czyli jest naprawdę trwały. Niestety nie będę pisała ballady o nim. Kończę tą przygodę jak najszybciej :)

Ale fanki właśnie takich nut zapachowych będą uradowane, bo zapach za 25 zł daje radę :)

Nuta głowy: malina, neroli i cytryna

Nuta serca: róża

Nuta podstawowa: wanilia, piżmo i drzewo bursztynowe


Przypuszczam, że jest to odpowiednik Giorgio Armanii Emporio  Because  It s you.

Jak widzicie, że można mieć tańsze zapachy i w miarę dobre. Ale trzeba umiejętnie szukać.

Więcej artykułów i moich opinii o perfumach i innych zapachach znajdziesz pod tym linkiem: KLIK
Jeśli chcesz przeczytać więcej o zapachach marki BI-es zapraszam na stronę.


I to na tyle :)


Paaaaaa......



43 komentarze:

  1. lubię tańsze perfumy :D czasem na prawdę się długo utrzymują :D

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam nigdy tej marki na sobie jako wonii. I nie kusi mnie jakoś;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Kojarzę te perfumy ;) Kiedyś chyba nawet jakieś tam miałam ;) Ogólnie, jeśli chodzi o perfumy inspirowane innymi to wolę markę La Rive ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja raczej nie z La Rive to właśnie taniością czuć. Takie mam odczucia :)

      Usuń
  4. Uważam, że zapachy Bi*es są rewelacyjne jak na swoja cenę, to moim zdaniem jedne z nielicznych zapachów, które nie czuć taniością jak inne, przypomniałaś mi o pink pearl - muszę go kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie nie czuć ich taniością.

      Usuń
  5. to tak jak z innymi wersjami tańszych perfum, jedne są trwalsze inne nie
    używałam swego czasu i miałam kilka sprawdzonych wersji

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię perfumy marki Bi-es, aktualnie mam ich 3 flakoniki :)
    W tym przypadku za jakość nie musimy wydać zbyt wielkich pieniędzy.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś kupowała perfumy BI-es.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niektóre zapachy są całkiem ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Lubię od nich zapach La Bella Vita ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie znam tych perfum, ale ja już tak mam , że mam kilka zapachów ulubionych i nie lubię zmieniać :D
    Pozdrawiam ciepło, Agness <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Bi-es są na rynku od lat,miałam kilka razy i są fajne,nie mam nic przeciwko odpowiednikom :) Czasem dzięki odpowiednikom odkrywam fajny zapach i zbieram potem pieniążki na oryginał :) Z Twoich zapachów powinien mi się spodobać ostatni bo lubię Because It's You :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedys mialam jakas wersje, ale nie bylam nimi zachwycona :P

    OdpowiedzUsuń
  13. O, nie wiedziałam że oni robią odpowiedniki :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hejka :)
    Rzadko się odzywam ale czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jakoś wcześniej nie miałam styczności z tą firmą, mimo, że w drogerii często widziałam produkty tej firmy. Mgiełkę bym chętnie przetestowała!

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja często kupowałam perfumy tej marki :) Tanie i dobre, szczerze polecam

    OdpowiedzUsuń
  17. Dawno nie miałam już żadnego zapachu z Bi-es :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Faktycznie jak na taką niską cenę to trwałość jest bardzo dobra!

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie znam zupełnie ale chętnie powąchałabym na żywo.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja lubię zapachy Bi-es i szczerze polecam ;)

    Mój blog CAKEMONIKA

    OdpowiedzUsuń
  21. Jeszcze nigdy nie miałam żadnego zapachu Bi - es
    Mgiełkę chętnie bym wypróbowała :) Lubię takie nuty :)

    OdpowiedzUsuń
  22. TANIEJ nie oznacza gorzej :) Miałam kiedyś kilka zapachów z Bi-es i na prawdę bardzo mile je wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. ja jakoś jestem sceptycznie nastawiona do Bi-es

    OdpowiedzUsuń
  24. Markę znam, ale jeszcze nie miałam żadnych perfum od nich. Zdecydowanie stawiam na Avon :D

    OdpowiedzUsuń
  25. Lubię tańsze perfumy, kiedyś często kupowałam właśnie tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak byłam dużo młodsza, jeszcze za czasów gimnazjum, lizeum - ta firma była dość popularna i wtedy używałam tańszych perfum. Teraz raczej moją kolekcję wypełniają droższe perfumy (lubię dobrą jakość), a z tańszych lubię perfumy z Avon :))

    OdpowiedzUsuń
  27. Miałam kiedyś zapach z tej firmy, chyba emotion ale za długo leżał w szafce i chyba się zepsuł bo zapach potem w ogóle mi się nie podobał ;/ Jednak w biedronce często są i jest kilka zapachów które mi się podobają. Na tą chwilę mam kilkanaście buteleczek perfum i chce je wykończyć :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Dawno temu miałam jedne perfumy tej firmy i mi się podobały. Natomiast teraz od lat mam swoje ulubione i niechętnie sięgam po nowości :)

    OdpowiedzUsuń
  29. A mnie zniechęca fakt, że produkują odpowiedniki... bo to tylko ładna nazwa, odpowiednik to podróba. Gdyby robili swoje, autorskie zapachy, dla mnie byłoby super - co z tego, że to niewielka i tania marka, można byłoby dać im szansę.

    OdpowiedzUsuń
  30. Miałam kiedyś jakieś ulubione od nich, ale chyba ich tutaj nie widzę :)

    OdpowiedzUsuń

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na stronie *Natalia i jej świat* używane są pliki cookie Google i podobne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Komentując przyjmujesz to do wiadomości i wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.

Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na gromadzenie danych osobowych zawartych w komentarzu takich jak np. nick, imię i nazwisko, adres e-mail. Dane te nie będą wykorzystywane przez Administratora Bloga. Więcej informacji znajdziesz w zakładce Polityka prywatności

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz