środa, 10 października 2018

Bez słowa / Rosie Walsh / książka, która daje do myślenia





Witam słoneczka :)
Jak u was mija czas? U mnie beznadziejnie. Kompletnie się wyłączyłam się z blogowania. Nie wiem Opuściłam nasz świat blogerski na kilka tygodni. Nie wiem co u was słychać ponieważ nie czytam waszych postów i nie komentuję. Jak zawsze postaram się poprawić, ale czy mi to wyjdzie?

W ostatnim czasie nawet na czytanie książek nie miałam ochoty, ale ogarnęłam się i przeczytałam nowość od wydawnictwa Zysk *Bez słowa* Rosie Walsh. Jest to książka obyczajowa, która jest  bardzo wyjątkowa.

Główną bohaterką w tej książce jest Sarah, która całkiem niedawno rozstała się ze swoim mężem po kilkunastu latach małżeństwa, ale nadal prowadzą razem interesy. Sarah nie może zapomnieć o pewnym wydarzeniu, które miało miejsce kilkadziesiąt lat temu. Ta sprawa ciągnie się za nią latami i co jakiś czas się w niej budzi. Niestety pewne wydarzenia w życiu pozostają już na całe lata, albo na całe życie.

W pewnym momencie Sarah na starych śmieciach poznaje pewnego mężczyznę o imieniu Eddie z którym spędza siedem upojnych dni i nocy. Kobieta przez ten krótki czas zdążyła się w nim zakochać. Niestety Eddie nagle znika i nie ma z nim kontaktu. Sarah za wszelką cenę próbuje się z nim skontaktować, ale bez skutku.

Mijają dni, miesiące i nadal nie ma z nim kontaktu. Sarah bardzo cierpi i nadal go szuka. Pisze meile, sms i posty na facebooku. Okazuje się, że celowo facet nie chce mieć z nią styczności, ale jesteście zapewne ciekawe dlaczego? Nie napiszę wam czemu, bo bym zdradziła cały sens tej opowieści. Nie będę  dalej streszczała książki. Musicie same ją przeczytać i wysunąć swoje wnioski.

Najważniejsze pytanie czy podobała mi się ta książka? Powiem szczerze i bez ogródek. Do połowy mi się nudziło. Kompletnie nic się nie działo. Flaki z olejem, ale od połowy książki tak się akcja rozwinęła, że czytałam ją szybko i strona za stroną. W efekcie końcowym bardzo mi się spodobała, a zakończenie? Napewno nie jest przewidywalne. Zdziwicie się totalnie. Nawet mojemu małżonkowi opowiadałam  jak bardzo zostałam zaskoczona. O dziwo bardzo się zainteresował tą historią.

Autorka porusza problem cierpienia po stracie bliskiej osoby. Daje nam powód do osobistych przemyśleń. Z tej książki możemy coś wynieść. Nie zapomnimy o niej tak prędko. Czy ją polecam? Tak.

Dane techniczne książki
Tytuł: Bez słowa
Autor: Rosie Walsh
Liczba stron: 444
Oprawa: miękka
Tłumacz: Aleksandra Szimił
Cena: 29 zł


Wydawnictwo: ZYSK i S-KA


Pozdrawiam


13 komentarzy:

  1. Wiele pozytywnych opinii przeczytałam o książce, dlatego jestem jej ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie słyszałam o tej książce. Co do blogowania, to ja sama mam czasami takie dni kiedy nic mi się nie chce. Może dobrze Ci zrobiła taka mała przerwa i teraz wrócisz do nas z większą energią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz dni, ale ja ostatnio mam tak cały czas. Albo się wypaliłam, albo sama nie wiem co, ale od wczoraj mam jakąś wewnętrzną pozytywną energię.

      Usuń
  3. Muszę koniecznie przeczytać tą książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sam tytuł bardzo przewrotny, nie wiem czy ta książka nie była by dla mnie zbyt drastyczna jestem strasznie sentymentalna i uczuciowa.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna powieść :) Mnie bardzo poruszyła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie że powróciłas do blogowania :) Jeśli chodzi o ksiażkę, to lubię tego typu fabuły :) Zapraszam na moj blog, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie też taki trudny czas :(
    Fajnie że wracasz
    A książka mnie zaciekawila

    OdpowiedzUsuń

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na stronie *Natalia i jej świat* używane są pliki cookie Google i podobne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Komentując przyjmujesz to do wiadomości i wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.

Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na gromadzenie danych osobowych zawartych w komentarzu takich jak np. nick, imię i nazwisko, adres e-mail. Dane te nie będą wykorzystywane przez Administratora Bloga. Więcej informacji znajdziesz w zakładce Polityka prywatności

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz