Wiosenne przebudzenie z Oriflame



Wiosna, a wraz z nią idzie nowe życie. Rośliny budzą się do życia. Mają pączki, listki, a potem kwiaty. Okres wegetacyjny nam się zaczyna. Wraz z wiosną idą też nowości markowe. Dzisiaj chciałabym wam przedstawić kilka świetnych nowości od ORIFLAME, które jakiś czas temu trafiły do mnie. W przesyłce znalazły się, aż dwa wiosenne zapachy, krem do twarzy, antiperspirant w kulce, krem do rąk oraz żel pod prysznic.

Powiem szczerze, że w momencie kiedy otwierałam przesyłkę bardzo się ucieszyłam, bo jak wiele z was uwielbiam testować nowości kosmetyczne. Dziś wraz z prezentacją kosmetyków napiszę kilka zdań na ich temat. Zapraszam do lektury :)

1. WODA TOALETOWA MASQUERADE

Kuszące połączenie czarnej dalii z uwodzicielskimi nutami drewna sandałowego i słodkich jeżyn.

Wiecie doskonale, że jestem perfumoholikiem i kiedy w paczce ukazały się dwa zapachy oszalałam z radości, ale czy one przypadły mi do gustu? 

Woda toaletowa Masquerade mieści się w cudownym fioletowym flakoniku. Jest on naprawdę ładny i z lekka przypomina kobiecą gruszkową sylwetkę. Naszło mnie takie skojarzenie. Tuż po pierwszym zetknięciu zapachu ze skórą wyczuwam delikatny zapach jeżyn i drzewa sandałowego, aczkolwiek te drzewo jest bardzo zrównoważone. Zapach idealnie pasuje na wiosenny czas. Nie jest bardzo przesłodzony. Woda toaletowa mimo drzewa sandałowego nie należy do ciężkich, ani mdłych wariantów.

Masquerade jest zapachem tajemniczym i bardzo kobiecym. Czuć w nim kwintesencję kobiecości.

Jeśli chodzi o jego trwałość to trzyma się na mnie ok 3 godzin maksymalnie. Przynajmniej ja tego nie wyczuwam, ale córka kiedy do mnie przyjdzie i się przytuli go wyczuwa więc chyba go czuć dłużej, a ja się do zapachu przyzwyczaiłam i nie wyczuwam go po prostu.

Flakon jest o pojemności 50 ml i cena za taki zapach to coś w granicach 89 zł. Myślę, że w promocjach można go czasami taniej ustrzelić. Ciekawa jestem koniecznie waszej opinii o tym zapachu.






2.  MGIEŁKA DO CIAŁA VIP CLUB IBIZA

Wspominałam wam, że paczce były dwa zapachy, prawda? 
Otóż ten drugi to mgiełka do ciała Vip Club Ibiza
Zanurz się w zacisznym klimacie Seminyaku lub baw się całą noc na imprezie w szalonej Kucie. Orientalno-owocowa kompozycja VIP Bali, oszałamiająca mieszanką zapachu kwiatu truskawki, wody kokosowej i wanilii poprowadzi cię przez wspaniałe noce na rajskich wyspach.

Jak widzicie mgiełka jest umieszczona w lekko kanciastym plastikowym flakoniku z  turkusowym korkiem i atomizerem. Kiedy pierwszy raz ją zobaczyłam pomyślałam sobie, że jej taki zapach, a w takim tandetnym plastikowym opakowaniu. Jednak po dłuższym testowaniu oraz DOCZYTANIU doszłam do wniosku, że jest to mgiełka do ciała i co ciekawe przecież same wiecie, że dużo firm umieszcza swoje produkty właśnie w plastikowych buteleczkach. Także zwracam honor za te moje niby tandetne opakowanie. 

Zapach jest bardzo, ale to bardzo słodziutki. Uważam, że na wiosnę jest za słodki jednak na lato dla nastolatek będzie strzałem w dziesiątkę. Napisałam, że dla nastolatek bo ja siebie niestety w tym zapachu nie widzę. Po prostu nie lubię się w mocno słodkich zapachach. Poprzednik miał większą domieszkę drzewa sandałowego i dlatego bardziej przypadł mi do gustu. Moja córeczka Maja, kiedy go powąchała zakochała się w nim i od razu sprzątnęła mi mgiełkę do siebie na półeczkę mówiąc, że jest cudowna.

Czy jest trwała? Jak to mgiełka, przechodzi....

Jaka jej cena? Na wyprzedaży po 12 zł, a cena katalogowa 39,99 zł.






3. MATUJĄCY BALSAM LOVE NATURE
 Z ORGANICZNYM DRZEWEM HERBACIANYM I LIMONKĄ

Ten balsam miałam już jakiś czas temu w swojej kosmetyczce i powiem szczerze, że jest całkiem przyjemny, ale zanim się rozpiszę zobaczcie co producent o nim wspomina :)

Szybko wchłaniający się balsam na dzień i na noc, zawierający organiczny olejek z drzewa herbacianego, ekstrakt z limonki i kwas salicylowy. Doskonale nawilża, oczyszcza i matuje skórę, kontrolując nadmiarze wydzielanie sebum. Testowany dermatologicznie, nie zatyka porów. Formuła bez parabenów. Przyjemny, kwiatowo-cytrusowy zapach. Do skóry tłustej.
SKŁADNIKI: AQUA, GLYCERIN, GLYCERYL STEARATE CITRATE, ISOPROPYL MYRISTATE, TAPIOCA STARCH, COCO-CAPRYLATE/CAPRATE, CETYL ALCOHOL, STEARYL ALCOHOL, STEARIC ACID, PALMITIC ACID, XANTHAN GUM, PHENOXYETHANOL, IMIDAZOLIDINYL UREA, PARFUM, SALICYLIC ACID, ARACHIDIC ACID, LAURIC ACID, MYRISTIC ACID, SODIUM HYDROXIDE, CITRUS AURANTIFOLIA FRUIT EXTRACT, MELALEUCA ALTERNIFOLIA LEAF OIL, TOCOPHEROL, CITRIC ACID, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, CI 19140, CI 42090

Zacznę może od tego, że jest to już drugi słoiczek w moim życiu. Balsam na tyle przypadł mi do gustu, że bardzo się ucieszyłam z kolejnego opakowania. Z tego względu, że jest lekki, faktycznie się szybko wchłania i co najważniejsze nie obciąża mojej skóry. Powiem wam, że dedykowany on jest cerze tłustej, ale ja mam mieszaną i tez mi krzywdy nie robi. Nic nie zapycha, a świecące partie idealnie matuje, a suche nawilża. 

Balsam mieści się w zwykłym zakręcanym plastikowym pojemniczku. Jest ono bardzo wygodne w użytkowaniu i lekkie. Całość delikatnie się prezentuje.

Krem ma zabarwienie pistacjowe, a konsystencja jest dość rzadka. Jednak w momencie, kiedy go nakładam na twarz jakoś problemu nie robi (nie spływa z paluszków). Zapach jest rześki i czuć woń herbacianą. Producent zapewnia, że wyczujemy w nim kwiatowa nutę. Ja nic z tych rzeczy nie czuję :)

Krem bardzo fajnie się wchłania, nie pozostawia lepkiej skóry, ale za to zostawia ją nawilżoną i przyjemną w dotyku i co najważniejsze zmatowioną.

Cena katalogowa za 50 ml kremu to ok 20 zł. Czasami upolujecie go taniej na promocjach.




4. Perfumowany dezodorant w kulce Volare Forever

Powiem szczerze, że nie jestem zwolenniczką kulek. Już dawno nie stosuję tego typu preparatów. Przestawiłam się na antiperspiranty w sprayu. Są one dla mnie bardziej higieniczne i wygodniejsze w użyciu. Jednak zaryzykowałam i go postanowiłam przetestować.
Delikatna, zmysłowa kompozycja Volare Forever w postaci zapewniającego świeżość dezodorantu kulkowego o wysokiej koncentracji zapachu otuli cię luksusową, nowoczesną aurą pełną romantyzmu.
SKŁADNIKI: AQUA, ALUMINUM CHLOROHYDRATE, STEARETH-2, PPG-15 STEARYL ETHER, STEARETH-21, GLYCERIN, PARFUM, CYCLOPENTASILOXANE, CYCLOHEXASILOXANE, HEXYL CINNAMAL, ALLANTOIN, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, LINALOOL, LIMONENE, BENZYL SALICYLATE, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, CITRONELLOL, GERANIOL, HYDROXYCITRONELLAL

Roll-On mieści się w białej i delikatnej buteleczce z kulka rolującą się. Pamiętam młodzieńcze czasy kiedy używałam ich non stop i wraca mi taki sentyment kiedy ja używam. Zapach jest bardzo ładny kwiatowy i nawet dość mocno jets on perfumowany. Może dziwnie to zabrzmi, ale moje pachy pięknie pachną przez dość długi czas. Niweluje nieprzyjemne zapachy. Nie powoduje podrażnień, ani żadnych alergii skórnych nawet tuż po depilacji.

Co ciekawe bardzo szybko zasycha pod pachą, a myślałam, że będę miała mokre uczucie, a jednak zaskoczyłam się bardzo pozytywnie. Powiem szczerze, że mimo tych atutów chyba nie rzucę swojej Rexony. Jakoś tak się przyzwyczaiłam...





5. PRZECIWSTARZENIOWY KREM DO RĄK PRO-YOUTH Z KOMPLEKSEM TRIPLE-PROTECTION


W mojej kosmetyczce krem do rąk to podstawa. Nie wyobrażam sobie nie mieć jakiegoś pod ręką.  W obecnej sytuacji mam 3 w łazience. W każdym aucie, a nawet w kuchni i torebkach. Niestety borykam się z problemem cięgle przesuszonej skóry na dłoniach dlatego glicerynowe kremy ubóstwiam.

Akurat ten krem miałam już jakiś czas temu i powiem szczerze, że byłam z niego zadowolona. Bardzo dobrze nawilża skórę na długi czas czyli do następnego mycia rąk mydłem. Wydaje mi się, że tak każdy krem działa do danego mycia rąk. Więc nie doszukujmy się :)

Krem bardzo szybko i fajnie się wchłania. Nie powoduje uczucia lepkości skóry, no chyba, że nawalisz nie wiadomo ile kremu na dłonie, to owszem zrobisz warstwę lepkości. Krem posiada normalną w zasadzie konsystencję i pozostawia lekki film ochronny. Dobrze się wchłania i rozprowadza. Delikatnie odżywia skórę. Jednak na mega przesuszone dłonie będzie za słaby. Wtedy musicie zadziałać jakimś tłuściejszym kremem. Ten jest idealny na teraz. Co ciekawe ma bardzo delikatne i filigranowe opakowanie i wręcz idealnie nadaje się do torebki.


Skuteczny krem do rąk z kompleksem Triple Protection pomaga zachować piękny i młody wygląd Twoich dłoni. Chroni skórę przed promieniami UV, zmiękcza i rozjaśnia, zapewniając 24-godzinne nawilżenie. Zawiera łagodzący wosk pszczeli i odżywczy olejek ze słodkich migdałów. Cena za opakowanie 19,90 zł

AQUA, GLYCERIN, GLYCINE SOJA OIL, STEARYL ALCOHOL, CETYL ALCOHOL, ETHYLHEXYL METHOXYCINNAMATE, CYCLOPENTASILOXANE, BUTYL METHOXYDIBENZOYLMETHANE, DIMETHICONE, GLYCERYL STEARATE SE, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL, CYCLOHEXASILOXANE, CERA ALBA, CARBOMER, IMIDAZOLIDINYL UREA, METHYLPARABEN, CETEARETH-20, PROPYLPARABEN, PARFUM, STEARIC ACID, PALMITIC ACID, DISODIUM EDTA, SODIUM HYDROXIDE, ARACHIDIC ACID, BHT, LAURIC ACID, MYRISTIC ACID, PHENOXYETHANOL



6. CHILLOUT SWOWER GEL LAVENDER&CEDARWOD

Ostatni produkt, który chcę wam pokazać to żel pod prysznic o zapachu lawendy. Nigdy wcześniej się z nim nie spotkałam. Widocznie mi umknął w którymś z katalogów. Żel mieści się w bardzo praktycznej tubce z otwarciem na zatrzask, które prócz pompki jest najwygodniejsze. Zapach jest bardzo ładny lawendowy, ale nie jest duszący. Konsystencja typowa i adekwatna do nazwy produktu.

Bardzo dobrze się pieni i oczyszcza skórę z wszelkich zanieczyszczeń. Delikatnie przy tym pielęgnując skórę. Nie wysusza, ani nie podrażnia. Nie wystąpiły u mnie żadne reakcje alergiczne czy nawet wysuszenie skóry na ciele. Ogólnie żel fajnie się spisuje i naprawdę nie mam się do czego przyczepić. Ciekawi mnie jedna rzecz czy są inne wersje zapachowe? Ciekawa jestem również czy wy kojarzycie ten żel i jak się u was spisał?
AQUA, SODIUM LAURETH SULFATE, COCAMIDOPROPYL BETAINE, SODIUM CHLORIDE, LAURETH-3, PARFUM, SODIUM BENZOATE, CITRIC ACID, DMDM HYDANTOIN, PEG-7 GLYCERYL COCOATE, HEXYL CINNAMAL, LINALOOL, BUTYLPHENYL METHYLPROPIONAL, SODIUM CITRATE, JUNIPERUS VIRGINIANA OIL, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA OIL, PHENOXYETHANOL, CI 17200, CI 42090




Więcej informacji o produktach jak i o rejestracji znajdziesz na stronie 
ORIOFFICE klikając w zdjęcie poniżej.



Uff... doszłam do końca :)

Życzę Wszystkim Zdrowych i Spokojnych Świąt :)

Pozdrawiam serdecznie


Komentarze

  1. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam żadnego z tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzeba przyznać że zapachy Oriflame są bardzo ładne i można się od nich uzależnić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Od lat nie miałam niczego z Oriflame ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawe produkty, dawno nic nie miałam z tej marki;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam, a kosmetyki zapowiadają się ciekawie...

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno nie miałam nic z Oriflame :o

    OdpowiedzUsuń
  8. Mgiełka VIP ma bardzo fajny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Z zaprezentowanych produktów najbardziej jestem ciekawa zapachu tej mgiełki :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja obecnie testuje kosmetyki ORI. Ciekawe są

    OdpowiedzUsuń
  11. Dawno nie miałam nic z Oriflame, bo nie mam jakoś wśród znajomych żadnej konsultantki i nie po drodze mi z tą marką.

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie znam jeszcze tych produktów... A zdjęcia wyszły Ci pierwsza klasa :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miło wspominam ich mgiełki zapachowe, szczególnie cytrusowe nuty :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo lubię zapachy z Oriflame, aczkolwiek dawno już nie miałam żadnego nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Kosmetyki w sam raz dla mojej małżonki. Polecę jej ten blog.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na stronie *Natalia i jej świat* używane są pliki cookie Google i podobne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Komentując przyjmujesz to do wiadomości i wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.

Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na gromadzenie danych osobowych zawartych w komentarzu takich jak np. nick, imię i nazwisko, adres e-mail. Dane te nie będą wykorzystywane przez Administratora Bloga. Więcej informacji znajdziesz w zakładce Polityka prywatności

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

instagram