wtorek, 13 grudnia 2016

SCRUB DO CIAŁA Z MINERAŁAMI Z MORZA MARTWEGO - Jak się u mnie spisał?



Oj jak dzisiaj jest zimno, aż szkoda gadać. Wyszłam na pół godziny, na dwór z Kubą, ale dłużej nie dałam rady, bo tak zimno, że głowa mała. Wróciłam ze spacerku i postanowiłam coś dla was sklecić. Niedawno wzięłam w obroty scrub do ciała, ale czy się u mnie spisał? Czytajcie dalej moją opinię :)

/// Bogaty scrub z minerałami zmiękcza suchą, popękaną skórę. Zawiera mikroskopijne ziarenka soli z Morza Martwego, naturalne oraz olejki i witaminę E. Zabieg z użyciem scrubu odsłania czystą, świeżą warstwę skóry. Orzeźwiający i relaksujący krem, który uwolni Twoje stopy od problemu przesuszenia oraz przywróci im uczucie świeżości. Formuła na bazie minerałów z Morza Martwego: chlorków magnezu, potasu, sodu i wapnia i naturalnych składników aktywnych. Krem chroni i odżywia skórę, zapewniając uczucie gładkości i ładny zapach. ///

Składniki Aktywne


  • Kryształki soli z Morza Martwego - sól z Morza Martwego jest solą potasowo-magnezową a zawarte w niej mikroelementy mają zdolność wnikania w głąb skóry. Perfekcyjnie złuszcza skórę pozostawiając ją miękką i jedwabiście gładką.
  • Olej sezamowy - jest bogaty w naturalne konserwanty. Wykazuje silne działanie przeciwzmarszczkowe i regenerujące.
  • Olej ze słodkich migdałów - zawiera kwas oleinowy, linolowy oraz witaminy: A, B1, B2, B6, D i E. W kosmetyce słynie ze swoich właściwości wygładzających i nawilżających.
  • Trwa cytrynowa - ma działanie kojące a jej zapach energetyzuje i pobudza. Dzięki działaniu fungistatycznemu (hamuje rozwój grzybów) i bakteriostatycznemu zapobiega stanom zapalnym skóry.
  • Wyciąg z rumianku - przyśpiesza gojenie się ran, łagodzi podrażnienia i działa przeciwzapalnie.
  • Olej z winogron - jest bogaty w resweratrol (silny antyutleniacz) oraz witaminy A, E, K, D, F, B6. Hamuje procesy starzenia, poprawia jędrność i napięcie skóry oraz reguluje procesy natłuszczania skóry.
  • Olej arganowy - oprócz właściwości jakie posiadają inne oleje roślinne olej arganowy zawiera stygmasterol który ma zdolność regeneracji naskórka oraz tirukallol, który łagodzący objawy alergii.
  • Witamina E - antyoksydant.
  • Olej z róży - kwiaty róży są bogate w olejki eteryczne, flawonoidy, antocyjany, owoce róży zawierają witaminę C, A, B1 i B2, E, K – flawonoidy, garbników, pektyny i karotenoidy. Olej z róży poprawia koloryt cery, rozświetla i dodaje skórze blasku. Ma działanie odmładzające i rewitalizujące skórę. Intensywnie nawilża oraz stymuluje biosyntezę ceramidów. Zmniejsza przebarwienia i zmiany pigmentacyjne, polecany jest w pielęgnacji cery wiotkiej, dojrzałej, naczyniowej, skłonnej do podrażnień i przesuszenia, z pierwszymi lub zaawansowanymi zmarszczkami. Zabiega tworzeniu się blizn w przypadku uszkodzenia skóry, regeneruje i wygładza.
  • Olej rzepakowy – wygładza i uelastycznia skórę.

Peeling kupisz za ok - 40 zł, w drogeriach internetowych oraz w wyznaczonych punktach sprzedaży stacjonarnej. 
Wszystkie wyznaczone punkty są podane na stronie SeeSee.



Jak większość peelingów, mieści się w masywnych pojemnikach, to ten tak samo, niczym nie odstaje od kolegów. Tyle, że jego turkusowa szata graficzna, bardzo przyciąga wzrok. Z wyglądu bardzo mi się spodobało i również w części praktycznej, nie sprawia kłopotu. Zapach jest przyjemny, lekko cytrusowy.  Jednym słowem jest spoko. Gdy odkręciłam wieczko, moim oczom, ukazała się folia zabezpieczająca produkt. Pomyślałam sobie, że fajnie, ale tuż po chwili zrozumiałam dlaczego jest ona tak bardzo potrzebna. Zobaczcie na filmiku, jak on na wierzchu pływa. Konsystencja jest wodnista i gdyby nie było wieczka, to po prostu, by opakowanie było całe umazane olejową warstwą. Dopiero po otwarciu i wymieszaniu tej rzadkiej olejowej substancji z drobinkami, stworzył porządną konsystencję. Nakładając go na ciało pomyślałam sobie, że pewnie będzie spływał podczas masażu, ale słuchajcie on wcale nie spływał. Trzymał się solidnie mojej skóry i spokojnie masowałam ciało dłuższą chwilę. Fakt jest taki, że już na sam widok się przeraziłam, ale wyszło całkiem nieźle. Masując skórę, tworzy on cholernie tłusty film i tutaj też się przeraziłam, ale wiecie co mnie zaskoczyło? Tuż po spłukaniu, czuć tą warstwę, ale po wytarciu skóry ręcznikiem, moje ciało było jedwabiście gładkie, nawilżone i skóra była elastyczna. Tłusta warstwa zniknęła i powiem szczerze, że mogę przeboleć tą chwilę w wannie, aby potem cieszyć się takim efektem. Wiem, że jedni nie cierpią tłustego filmu, ale ja osobiście, strawię go dla takiego efektu. Skóra po masażu dość grubymi drobinkami jest oczyszczona, i wygładzona. Nie spowodował u mnie żadnej reakcji uczuleniowej czy innego typu podrażnień. Do tego jest wydajny i spokojnie starcza na kilka razy.

Tak naprawdę przeboleję, tą lejącą konsystencję, oraz tłustą warstwę podczas masażu dla tak fajnej i jedwabistej skóry. Czy bym go kupiła ponownie? Raczej nie, ale to dlatego, że lubię nowinki. Z drugiej strony jak na moją kieszeń, to jest odrobinę za drogi. Ciekawa jestem czy byście się na niego skusiły? Czy też odwrotnie? Czekam na wasze komentarze jak zawsze z wielką niecierpliwością!

Plusy
Wydajny
Oczyszcza skórę
Nawilża, wygładza
Dość grube drobinki ścierające
Przyjemna dla oka szata graficzna


Minusy
Tworzy tłustą warstwę podczas masażu, ale znika po wytarciu ręcznikiem.


Pozdrawiam cieplutko :)


30 komentarzy:

  1. Ja już nie raz przekonałam się, że solne nie są dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo ciekawa kosmetyków SeeSee! Mam w zapasach ich maskę oczyszczającą do twarzy i mam nadzieję, że mnie zachwyci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To czekamy z niecierpliwością na Twoją opinię :)

      Usuń
  3. Fajny produkt. Ma ładne opakowanie kojarzące się z morzem, ciekawą zawartość... Lubimy takie tłuste mazidełka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam kosmetyki z Morza Martwego!!! W tym roku z Izraela przywiozlam masek i balsamów kilogramy :)
    Pozdrawiam,
    www.perfectlyimperfect92.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo ciekawy produkt, nie znam tej marki więc chętnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę że polubiłabym ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Podoba mi się ta szata graficzna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak - zdecydowanie przyciąga wzrok :)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Dziękuję ślicznie za miłe słowa :)

      Usuń
  9. Z chęcią bym wypróbowała ten scrub na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedzi
    1. Ciekawa jestem jak się u ciebie spisuje?

      Usuń
    2. hmmm sól jak sól, w sumie nic szczególnego ale ani nie uczula ani nie podrażnia, ani nie wysusza zbytnio skóry, zapachu jak dla mnie żadnego :D

      Usuń
    3. O masz, no cóż czasem tak bywa, ale niekiedy sole są fajne i ja bardzo lubię, kiedy one pięknie pachną i kiedy zapach unosi się w powietrzu :P)

      Usuń
    4. też lubie, mam taką jedną cynamonowo pomarańczową jest boska, mało kiedy juz ją uzywam bo mam mało a jest cudna :D

      Usuń
    5. A wiesz, ja z kolei nie cierpię w kosmetykach cynamonu i imbiru, ale wszystko inne lubię :)

      Usuń
    6. o widzisz ... ale połączenie cynamonu z pomarańczą jest takie świąteczne, może dlatego lubię tą sól :P

      Usuń
  11. Bardzo lubię takie kosmetyki, pozdrawiam. :-)

    http://twojapozyczka24h.pl/34995

    OdpowiedzUsuń
  12. Przyznam, że nigdy nie słyszałam ani o marce ani o produkcie .

    OdpowiedzUsuń
  13. ja chętnie bym wypróbowała, uwielbiam takie cudeńka do ciała ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. chętnie bym poznała bliżej tej scrub, pomimo tego czegoś tłustego ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam peelingi do ciała, ale nie znoszę, gdy pozostawiają bardzo tłustą warstwę na skórze, której nie można się pozbyć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam kiedyś peeling Pat&Rub i ten to dopiero zostawiał tłustą warstwę! Nawet po wytarciu ręcznikiem skóra była nieprzyjemnie lepka :( po tym peelingu jest przyjemnie, jak po użyciu balsamu :)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

Dziękuję, że mnie zaobserwowałaś/eś

Zapraszam częściej :)