poniedziałek, 21 maja 2018

Oddaję się naturze / Natura Siberica / Faroe Saaremaa / Nowości do ciała


#ODDAJESIENATURZE


Jakiś czas temu miałam przyjemność poznać dwa bardzo ciekawe produkty od Natura Siberica. Tak naprawdę jeszcze nigdy nie miałam styczności z tą firmą i jej produktami. Dlatego bardzo mnie zaciekawiły ich kosmetyki i w moje łapki wpadła modelująca maska do ciała z wodorostami z wysp Owczych i cytryńcem chińskim, Faroe Island, Wils Siberica. Natomiast drugi kosmetyk to body scrub tonizujący do ciała do wszystkich typów skóry, Saarema, Wild Siberica. Oba produkty są bardzo intrygujące. Zapraszam do dalszej części wpisu.


BODY SCRUB TONIZUJĄCY DO CIAŁA DO WSZYSTKICH TYPÓW SKÓRY

 

SAAREMAA, WILDD SIBERICA



Może zacznę jak na zdjęciu od lewej strony czyli od peelingu tonizującego Saaremaa. Jak widzicie na zdjęciach, że oba produkty są umieszczone w bardzo dużych i masywnych plastikowych pojemnikach o pojemności 370 ml. Te duże pojemniki odkręca się nawet wygodnie. Z racji tego, że mam maleńkie łapki to ledwo mi się mieści pojemnik w dłoniach, ale oczywiście daję sobie z nim radę. Wizualnie bordowa wersja jest bardzo elegancka i zachęcająca do zakupu  ponieważ w drogerii na pewno bym na niego zwróciła uwagę. Zresztą wersja turkusowa ma taki sam urok. Bez wątpienia :))))

Głównym składnikiem peelingu jest arktyczna malina moroszka, która nasyca skórę witaminami, przywraca jej naturalną warstwę ochronną, poprawia jej elastyczność, odświeża i tonizuje. 

Dodatek ekstraktu z korzenia imbiru, który posiada właściwości rozgrzewające oraz pobudzające krążenie, pomaga modelować i wyszczuplić sylwetkę. Ponadto skutecznie odświeża skórę, nawilża ją, wygładza i ujędrnia.

Płucnica śnieżna, posiada właściwości gojące, oczyszczające, nawilżające,osłaniające, antyseptyczne, reguluje gospodarkę wodno-tłuszczową skóry.

Składniki: Sucrose (cukier), Glycerin (roślinna gliceryna), Cetearyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter (masło shea), Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Helianthus Annuus Seed Oil* (organiczny olej słonecznikowy), Rubus Chamaemorus Fruit Extract*(organiczny ekstrakt maliny moroszki), Zingiber Officinalis Root Extract*(organiczny ekstrakt imbiru), Geranium Sibiricum ExtractWH (organiczny ekstrakt pelargonii syberyjskiej), Cetraria Nivalis ExtractWH (organiczny ekstrakt płucnicy śnieżnej), Nepeta Sibirica ExtractWH(organiczny ekstrakt kocimiętki syberyjskiej), Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Parfum, Citral, Citronellol, Limonene, Linalool, CI 77492, CI 77491


Jego konsystencja jest bardzo gęsta i treściwa. Drobinki są bardzo duże i ostre. Dzięki czemu nie rozpuszczają się szybko podczas masażu. Zapach jest słodziutki, a jednak wyczuwam w nim kwaśną nutę oraz odrobinę imbiru. Peeling jak to peeling ma za zadanie oczyścić skórę z obumarłego naskórka i przygotować ją do wchłonięcia dalszych składników np. maski do ciała lub przygotować skórę do innych zabiegów pielęgnacyjnych.

Peeling podczas masażu dobrze się zachowuje. Drobinki są dość spore, które dobrze oczyszczają skórę z wszelkich zanieczyszczeń. Skóra jest gładziutka i przyjemna w dotyku. Jest taka delikatna jak jedwab. Na skórze tworzy on minimalną warstwę ochronną, która nawilża skórę i nadaje jej elastyczności. Ciało jest oczyszczone, wymasowane i gotowe na przyjęcie maski do ciała. 

Peeling jest bardzo wydajny, a to też dlatego, że jestem mała i nie mam dużej powichrzeni do wymasowania. Także pod tym kątem jest oszczędność produktu hi hi. Jestem z niego bardzo zadowolona. Bardzo lubię takie mocne cukrowe zdzieraki.

Peeling dostaniecie w Rossmanie za ok 47 zł.


MODELUJĄCA MASKA DO CIAŁA Z WODOROSTAMI Z WYSP OWCZYCH I CYTRYŃCEM CHIŃSKIM


FAROE ISLAND, WILD SIBERICA

Koleżanka poniżej ma takie samo opakowanie i wagę jak poprzednik. Tyle, że różnią się kolorystyką opakowań.
Jedno i drugie wygląda imponująco.

Kolor maski to taka lekka mięta. Pachnie lekko, glinką i wodorostami. Jednak zapach nie jest zły. Taki orzeźwiający bym nawet powiedziała.

Maska ma lekką konsystencję wpadającą w taką satynę. Jest bardzo delikatna i przyjemna w dotyku. Bardzo fajnie się ją rozprowadza na ciele. Nie spływa z dłoni podczas nakładania na ciało. Maskę nakładam na ok 15 minut ( dłużej mi się nie chce czekać) i po takim seansie moja skóra jest w dużo lepszej kondycji. Jest solidnie oczyszczona, odżywiona, wygładzona i ujędrniona. Maska jest bardzo wydajna ponieważ wystarczy nie duża ilość, aby pokryć problematyczne partie ciała. Maska nie należy do najtańszych, bo jej cena oscyluje w granicach ok 59 zł, ale w Rossmannie można ją zakupić za ok 47 zł. Myślę, ze za tak dobrej jakości produkty warto tyle zapłacić. Ciekawa jestem jednak co sądzicie o tych dwóch produktach Natura Siberica?




Składniki: Aqua, Kaolin, Octyldodecanol, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Butyrospermum Parkii Butter, Glycerin, Coco-Caprylate Caprate,  Hydrogenated Starch Hydrolysate, Caprylic/Capric Triglyceride, Alaria Esculenta Extract, Schizandra Chinensis Fruit Extract, Nepeta Sibirica ExtractWH, Larix Sibirica Needle ExtractWH, Sorbus Sibirica ExtractWH, Empetrum Nigrum Fruit Juice*, Equisetum Arvense Extract*, Coffea Arabica Seed Extract*, Tocopherol, Xanthan Gum, Sodium Stearoyl Glutamate, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Parfum, Limonene, Linalool, Silica, CI 77007, CI 77288





PO PROSTU ODDAJ SIĘ NATURZE Z NATURA SIBERICA :)



POZDRAWIAM