Balsam do ciała z masłem shea o zniewalającym zapachu poziomki



Dzień dobry!  Lubicie owoce? Ja tak, a najbardziej poziomki i maliny. Dzisiaj nie będzie poziomek do jedzenia, a raczej tylko do smarowania. Masełko shea o najcudowniejszym poziomkowym zapachu jaki kiedykolwiek wąchałam. Zazwyczaj takie zapachy są sztuczne i walą chemią, a ten jest bardzo naturalny, ale i intensywny. Ten kto go miał, wie o czym piszę, ale zapraszam dalej...

/// Balsam na bazie 90% masła shea z Burkina Faso oraz oleju arganowego z Maroka. Oba składniki są z ekologicznych upraw, posiadają certyfikat organiczności Ecocert. Balsam działa silnie nawilżająco i odżywiająco na skórę - staje się gładka i miękka w dotyku, a delikatny zapach utrzymuje się przez długi czas. Masło shea leczy skórę z wszystkich niedoborów. Z czasem skóra nawet bardzo wysuszona jest coraz bardziej nawilżona, elastyczna i miękka. Olej arganowy zwanym eliksirem młodości ujędrnia i nawadnia skórę. ///

Składniki: Butyrospermum Parkii, Argania Spinosa Kernel Oil, Tocopheryl Acetate, Parfum



Masełko o pojemności 100g (17,80 zł), masełko o pojemności 200g (33,57 zł). Do kupienia bezpośrednio u producenta Nacomi.


Masełko umieszczone jest w niedużym plastikowym pojemniczku. Na środku mamy nalepki informacyjne. Wieczko jest odkręcane, a tuż pod nim mamy plastikową osłonkę. Całość ładnie i skromnie się prezentuje. Jak dla mnie szata graficzna jak i całość jest na plus.

Masło jak masło, jest bardzo treściwe, gęste, zbite o białym zabarwieniu. Zapach jest moim zdaniem nieziemski. Ta poziomka jest bardzo intensywna, naturalna i długo zostaje wyczuwalna na skórze. Zapach moim zdaniem jest extra i polecam każdemu, aby wypróbował ten wariant zapachowy. Oczywiście jeśli lubicie owocowe zapachy, to ten was napewno urzeknie, serio!

Z racji tego, że to masło jest bardzo gęste i treściwe musimy się chwilkę nim pobawić, aby dobrze je rozprowadzić na skórze. Pod wpływem ciepła roztapia się i wchłania w skórę, ale to wchłanianie nie jest, aż takie super. Musimy dość długą chwilę poczekać, aż się w pełni wchłonie i nie będzie tworzył lepkiej warstwy. U mnie, to mazidło spełniło się głównie wieczorami i na noc, kiedy mam dużo wolnego czasu. Zazwyczaj po wieczornej kąpieli, wklepywałam je w dłonie, stopy i resztę ciała. Rano moja skóra była bardzo nawilżona, mięciutka i miła w dotyku. Efekt jest naprawdę fantastyczny. Tym bardziej, że skład jest dobry i zbędną chemią się nie smarujemy. Po dłuższym stosowaniu, skóra stała się odżywiona i mega nawilżona. Jeśli borykacie się z przesuszoną skórą, to masełko jest zdecydowanie dla was. Tylko martwi mnie te powolne wchłanianie, ale jeśli stosujemy je na noc, to jak dla mnie, nie stanowi to większego problemu.  Podsumowując: masło w bardzo przystępnej cenie o naturalnym składzie, które się spisuje w 100 %. Dzisiaj jestem zdecydowanie na tak, a wy?

Pozdrawiam :)


Komentarze

  1. Nie miałam nigdy tego masełka do ciała i jestem ciekawa zapachu. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Poziomki, poziomki, uwielbiam zapach poziomek w kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wąchałam wersję da Tesco i fajny zapach, choć bardziej podoba mi się mango i ciasteczko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poziomki to takie przypomnienie lata uwielbiam masełka które przepięknie pachną . Bardzo lubię firmę Nacomi szczególnie za maseczki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie się zapowiada, też z powodu formuły stosowałabym go na noc, bo lubię gdy krem się wchłania przez noc-rano wydaje mi się że moja skóra jest tak bajecznie nawilżona :) Miłego dnia :*

    www.sandina.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Aż czuję ten zapach poziomki :D

    OdpowiedzUsuń
  7. po Twojej recenzji również jestem zdecydowanie na tak:) I ta poziomka w środku jesieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapach poziomki i naturalny skład - biorę w ciemno :D

    OdpowiedzUsuń
  9. To coś dla mnie. Już je chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Aż mam ochotę powąchać :D Jak skończy mi się aktualny nawilżacz to zainteresuję się tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dopiero od nie dawna poznałam markę nacomi i kompletnie się w niej zakochałam, mają cudowne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Poziomka? Uwielbiam poziomki :) Miałam to masełko w innym wariancie zapachowym, cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo fajny produkt pod względem składu i zapachu, zdecydowanie do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam poziomki :D a marki tej nie kojarzę! ale wpis ciekawy ;D chętnie się przyjrzę bardziej ich ofercie! :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Lubię owocowe zapachy w kosmetykach :) Skład tego masełka również zachęca do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. miałam kiedyś wersję z zieloną herbatą tego masełka, teraz mam mus ciasteczkowy, kosmetyki do ciała Nacomi są cudne

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo lubię takie balsamy i ten skład! Jak dodatkowo jeszcze pięknie pachnie to jestem kupiona

    OdpowiedzUsuń
  18. great post as usual :)
    Kisses :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  19. Kocham takie masełka <3 mmm, zapach poziomki! <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Rozmarzyłam się już samym patrzeniem na zdjęcia. Zapach musi być cudowny :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam poziemkowy peeling, pachnie obłędnie <3
    http://ms-mess.blogspot.com/2016/11/swiateczne-paznokcie.html

    OdpowiedzUsuń
  22. Uwielbiam poziomkowy zapach!
    Nie stosowałam masełkowych balsamów do ciała, lecz kusi :3

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam poziomki :) Na pewno kosmetyk by mi się spodobał :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Już sobie wyobrażam ten zapach na taka jesień to najlepszy skarb

    OdpowiedzUsuń
  25. ten zapach mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
  26. poooooooooziomki <3 kocham kosmetyki Nacomi.

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj nie lubię balsamów, które się długo wchłaniają, ale zapach nieziemsko kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Uwielbiam produkty z masłem shea!

    Ten na pewno przypadł by mi do gustu <3

    OdpowiedzUsuń
  29. ze względu na zapach z pewnością kupiłabym, uwielbiam poziomki, maliny i truskawki, więc ten kosmetyk mógłby być, poza tym chętniej bym smarowała skórę. ;)
    zapraszam do mnie ;*

    OdpowiedzUsuń
  30. uwielbiam poziomki, kojarza mi sie z dziecinstwem <3 I faktycznie czesto lapie sie na tym, ze kupuje 'poziomkowe' produkty :D Jesli chodzi o balsam z maslem shea to dla mnie absolutna nowoscia stal sie twardy balsam z maslem shea z lavea.pl mam dwa - jeden tutti frutti a drugi z piżmem. Oba pachna nieziemsko i super nawilzaja.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na stronie *Natalia i jej świat* używane są pliki cookie Google i podobne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Komentując przyjmujesz to do wiadomości i wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.

Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na gromadzenie danych osobowych zawartych w komentarzu takich jak np. nick, imię i nazwisko, adres e-mail. Dane te nie będą wykorzystywane przez Administratora Bloga. Więcej informacji znajdziesz w zakładce Polityka prywatności

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

instagram