poniedziałek, 28 stycznia 2019

Jajko tu, jajko tam, jajko zawsze przy sobie mam! Balsamy Laura Conti Vital





Jak tam kochani zimno u was? Pod Krakowem padał deszcz praktycznie cały dzień. Paskudna pogoda, że szkoda słów. Ale lepszy deszcz niż śnieżyce i mrozy :)

W takie paskudne dni trzeba w szczególny sposób dbać o usta. Musimy pamiętać o odpowiednim nawilżeniu ust dobrymi preparatami do tego przeznaczonymi. Jakiś czas temu otrzymałam od Coloris kilka owocowych balsaów do ust. Każdy z nich różni się odrobinę od siebie niby kolorem, niby nazwą i właściwościami, ale wydaje mi się, że wszystkie trzy mają za zadanie tak samo nawilżyć spierzchnięte usta.

Na początku przedstawię wam wszystkie trzy wersje balsamów.

Wersja Różowa czyli winogronowa

Balsam regenerujący przesuszone i popękane usta
Dzięki wzbogaceniu o unikalny kompleks VITASKIN i kwas hialuronowy doskonale poprawia nawilżenie skóry. Kompozycja olejku arganowego, ze słodkich migdałów, masła kakaowego i wosków roślinnych gwarantuje optymalną regenerację i ochronę naskórka ust.
Na bazie olejku ze słodkich migdałów, masła shea i wosku pszczelego  wzbogacony unikalnym kompleksem rewitalizującym i regenerującym pozyskiwanym z pestek malin, bogatym w kwasy omega 6 i omega 3. Balsam korzystnie wpływa zarówno na skórę suchą, zniszczoną, poddaną działaniu różnych czynników zewnętrznych, jak i na skórę dojrzała, w której procesy odnowy są spowolnione. Regularnie stosowany nadaje ustom miękkość, nawilża je i utrzymuje w doskonałej kondycji.
Składniki: ekstrakt z olejku z pestek malin, kwasy Omega 6 i Omega 3, kwas hialuronowy, olejek ze słodkich migdałów, masło Shea, lanolina, wosk pszczeli.
Druga wersja czyli pomarańczowa to arbuzowo mandarynkowy balsam, który silnie nawilża usta.
Zawiera VITASKIN
// // Silnie nawilżający balsam do przesuszonych i spękanych ust. Dzięki wzbogaceniu o unikalny kompleks VITASKIN i dużą zawartość kwasu hialuronowego i ekstrakt z aloesu doskonale poprawia nawilżenie skóry. Balsam gwarantuje utrzymanie optymalnego poziomu nawilżenia skóry. // //
Trzecia wersja to malinowy balsam do ust chroniący usta przed stresem środowiskowym? Że kurde co??? Czy coś takiego istnieje? Wydaje mi się, że to zwykły chwyt marketingowy firmy.
Balsam VITAL  pomaga skutecznie chronić usta przed niekorzystnymi warunkami środowiska. Na bazie olejku ze słodkich migdałów, masła shea i wosku pszczelego z dodatkiem specjalnego kompleksu Vitaskin i ekstraktu komórek macierzystych z malin. Balsam otula usta delikatnym płaszczem, tworzy „drugą skórę”, będącą barierą zabezpieczającą przed  niekorzystnymi  warunkami  środowiska jak zanieczyszczenia przemysłowe, spaliny samochodowe, dym papierosowy i wiele innych. Ponadto wzmacnia naturalny system ochronny skóry i chroni przed utratą wilgotności, jędrności . Regularnie stosowany utrzymuje usta w doskonałej kondycji. Gwarantuje optymalną ochronę i doskonałą pielęgnację ust.
Składniki: ekstrakt z olejku z pestek malin, kwasy Omega 6 i Omega 3, ekstrakt komórek macierzystych z malin, olejek ze słodkich migdałów, masło Shea, lanolina, wosk pszczeli.
Dostępność: jajeczka możemy kupić na stronie producenta za ok 12 zł.
Strona: Coloris

Wszystkie trzy balsamy umieszczone są w malutkich filigranowych jajeczkach. Dolna część balsamu jest w innym kolorze, akcentującym wariant owocowy jak np. balsam malinowy - różowa wersja itp. Góra jest przezroczysta dzięki czemu widzimy ile nam pozostało balsamu. Z wyglądu bardzo mi się podobają te ich fikuśne opakowania. Gratuluję pomysłu producentowi.

Zapach każdego z osobna jest niestety bardzo chemiczny i sztuczny. Nie wyczuwam soczystej malinki, arbuza, ani winogron tylko coś lekko słodkiego imitującego, każdy z tych owoców. Oj myślałam, że tutaj będzie tak samo słodko i soczyście jak z opakowaniami. Jestem naprawdę pod tym względem rozczarowana. Oj wielka szkoda....

Konsystencja jest bardzo dobra. Balsam znów wraca do gry, ale czy ją wygra? Aplikując balsam na usta delikatnie otula nasze spierzchnięte i wysuszone usteczka. Nie lepi się, ale przyjemnie trzyma się dość długi czas na ustach. Także tutaj plus za konsystencję.

Mimo chemicznego zapachu działanie balsamu oceniam bardzo pozytywnie. Balsamy dobrze nawilżają spierzchnięte usta na długi czas. Delikatnie je wygładzają i odżywiają. Usta są jędrne i wyglądają kusząco. Niestety smak balsamu jest tak samo chemiczny jak i zapach. Tutaj raczej nie posmakujemy go sobie. Jeśli chodzi o wydajność to powiem szczerze, że są całkiem wydajne w stosunku do ceny. Uważam, że za 12 zł nie jest źle, ale jeśli oczekujecie czegoś mega owocowego, to raczej nie tędy droga kochani. Fakt, że działanie jest bardzo dobre, ale niestety ja od balsamów do ust wymagam pięknego i owocowego zapachu. Dlatego mimo, że ma on działanie bardzo dobre, to za te dwa aspekty bym go nie kupiła ponownie.

Krótko podsumowując: balsam, który ma bardzo dobre działanie, ale chemicznie pachnie i nie smakują owocowo i soczyście.

Ciekawa jestem co sądzicie o tych jajeczkowych balsamach do ust. Na wasze komentarze czekam z wielką niecierpliwością.


Pozdrawiam


26 komentarzy:

  1. mialam kiedys jakas pomadke ich i strasznie chemią smakowała nie bylam w stanie uzywac

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie było podobnie z takimi coca cola czy coś takiego.

      Usuń
  2. tych balsamów do ust jeszcze nie miałam, czas wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że nie ma tu słodkiego, owocowego zapachu..
    Zapowiadały się tak fajnie - urocze są te jajeczka..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ten zapach słaby, ale jak piszę działanie jest dobre :)

      Usuń
  4. These egg balms are so cute!

    www.fashionradi.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdybym miała wybrać jedną wersję, pewnie byłby to arbuz - mandarynka, ale sztuczny zapach mnie odpycha :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam podobne balsamy z Sephory i ich działanie uwielbiam! Tutaj pewnie przeszkadzałby mi chemiczny zapach.

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej ciekawi mnie wersja mandarynkowa, choć przez arbuza pewnie będzie miała niefajny zapach :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają niezwykle uroczo. Nie stosowałam zatem trudno jest mi się do nich odnieść.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają cukierkowo i aż mam ochotę zakupić sobie to małe cudo. Wersja arbuzowa jest bardzo kusząca...jednak chemiczny zapach, to coś, co mnie stanowczo odpycha. Łudząco podobne do balsamów EOS, chociaż te pachną bardzo ładnie ( moim zdaniem).
    Jeśli masz problem z suchymi ustami, to zachęcam do przeczytania mojego obszrenego artykułu na ten temat https://nonamewoman.com/spierzchniete-suche-i-popekane-usta-jak-skutecznie-temu-zaradzic/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No mi się wydaje, że są one poniekąd inspirowane Eoskami.

      Pozdrawiam i zapraszam ponownie :)

      Usuń
  10. Uwielbiam balsamy do ust, ale tej marki jeszcze nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Przyznam szczerze, że nie spotkałam się wcześniej z tymi balsamami :D
    Bardzo mnie nimi zaciekawiłaś :D Pozdrawiam oraz dziękuję za odwiedziny ♥
    wy-stardoll.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę, że ostatnio balsamy do ust coraz częściej przybierają ten owalny wygląd. Moim zdaniem są niepraktyczne. Po pewnym czasie używania robi się dołek w samym środku i używanie jest niewygodne. Zdecydowanie bardziej wolę te w sztyfcie.
    Marki nie znam, więc trudno mi skomentować jakość produktu.

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej! :)
    Mi przypadł do gustu najbardziej malinowy zapach :)
    Dziękuje za odwiedziny :*
    Fajny luźny blog, napewno będę tu zaglądać :)

    Zapraszam: FITMADIC

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam o tych jajeczkach, lecz sama zawsze pozostawałam przy Eosach albo pomadkach Alterra.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie spotkałam ich jeszcze, ale prezentują się super :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pierwszy raz je widze :) Dla mnie najważniejszy jest efekt, więc jakoś dałabym radę z tym zapachem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. pomadek mam full w domu, bo sporo ich używam :)
    ale z tej firmy jeszcze nie miałam, kojarzę firmę, ale nic nie testowałam jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi się te jajka wydają jakieś nieporęczne.

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam jeszcze tych balsamów, jestem ich bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na stronie *Natalia i jej świat* używane są pliki cookie Google i podobne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Komentując przyjmujesz to do wiadomości i wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.

Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na gromadzenie danych osobowych zawartych w komentarzu takich jak np. nick, imię i nazwisko, adres e-mail. Dane te nie będą wykorzystywane przez Administratora Bloga. Więcej informacji znajdziesz w zakładce Polityka prywatności

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz