Elact Mon Parfum / Love Nature / Clay Mask, Gel Mask, Creamy Mask / Recenzja


Na ten zapach już dawno chorowałam, ale zazwyczaj odkładałam jego zakup na później. W końcu nadarzyła się okazja na testy tego zapachu i powiem szczerze, że bardzo się ucieszyłam. Flakon jest piękny, ale czy jest to trwały i godny polecenia zapach? Czy warto skusić się na jego zakup? Czy lepiej odpuścić? Na te wszystkie pytania odpowiem poniżej :)

SKŁADNIKI: ALCOHOL DENAT, PARFUM, AQUA, ALPHA-ISOMETHYL IONONE, LIMONENE, LINALOOL, GERANIOL, BUTYL METHOXYDIBENZOYLMETHANE, COUMARIN, CITRAL, CITRONELLOL, PHENOXYETHANOL

Tak jak wspominałam na ten zapach miałam chrapkę już wielokrotnie, ale ciągle miałam ważniejsze rzeczy do kupienia. Bardzo fajnie, że mogłam go teraz przetestować i opowiedzieć wam moje wrażenia na łamach mojego bloga i powiem wam, że nie żałuję ponieważ perfumy okazały się prześliczne :)



Flakonik jest prostokątny - taki typowy klasyk. Zatyczka jest złota i powiem wam, że jest ona bardzo ciężka. Niezwykłego uroku i szyku całości niewątpliwie dodaje czarna i zarazem elegancka wstążka materiałowa. Całość wygląda bardzo imponująco i elegancko. Myślę, że się ze mną zgodzicie. Kartonik jest w kolorze pudrowego różu i też fajnie wygląda. Uwielbiam takie zestawienia :)

Atomizer działa bardzo sprawnie i leciutko. Rozpyla odpowiednią ilość perfum na ciało. Zatyczka w żaden sposób nie spada z flakonu. Z technicznego  jak i wizualnego punktu widzenia nie mam się do czego przyczepić.

Elact Mon Parfum mnie dogłębnie oczarował. Nie spodziewałabym się, że ten zapach tak mnie zachwyci. Tuż po pierwszym zetknięciu perfum ze skórą wyłaniają się kwiatowe nuty, a dokładniej irysy, które praktycznie cały czas otulają mnie. Zapach jest bardzo delikatny, nie duszący i nie należy do tych mdłych. W oddali po jakimś czasie wyczuć można delikatne migdały, ale nie są one przesłodzone tylko zostawiają lekką poświatę. Całość jest bardzo elegancka i subtelna. Moim zdaniem jest to zapach dla każdej Pani bez względu na wiek i porę roku. Pasuje na każdą porę roku, dnia i różne okazje ponieważ jest uniwersalny. Elact Mon Parfum jest strzałem w dzieciątkę pod względem moich ulubionych zapachów i uważam, że należy mu się pochwała za zestawienie kompozycji.

Niestety, ale ma też minusa. Ok 50 ml kosztuje tak plus minus 90 zł. W promocjach można go taniej wyhaczyć, ale jak za taką cenę jakość czyli trwałość zapachu nie powala niestety. Zapach cudowny, a trwałość średnia. Myślałam, że skoro tyle kosztuje, tak cudownie wygląda, to i będzie super trwałym zapachem, ale niestety jego trwałość, to max 2 godziny. Pod tym względem jestem rozczarowana. Jeśli będzie on na dobrej promocji kupię go, ale tak do torebki, aby na szybkiego się psikać i kogoś nie przydusić w drodze. Gdyby nie trwałość byłby idealny...

Ciekawa jestem czy miałyście już styczność z zapachami Oriflame?




Kolejny, a raczej kolejne produkty, które miałam okazję dodatkowo przetestować, to maseczki w saszetkach.

* Odświeżająca maseczka ogórkowa to jedyna wersja w tym zestawieniu, która ma żelową konsystencję Pachnie bardzo przyjemnie, delikatnie i świeżo. Maseczkę bardzo fajnie się rozprowadza na twarzy. Zmywa się bezproblemowo i wystarczyła mi na 2 razy :)
Maseczka sprawia, że skóra jest odświeżona, nawilżona, miękka i miła w dotyku. 

*Kojąca maseczka z owsem
Jest łatwa w aplikacji, a podczas stosowania nie występują żadne zaczerwienienia czy podrażnienia. Po zmyciu maseczka pozostawia po sobie odżywioną, nawilżoną i ukojoną skórę, miękką, miłą w dotyku i gładką. 

*Oczyszczająca maseczka 
Posiada kremową konsystencję w beżowym odcieniu, a zapach jest delikatny. Fajnie się rozprowadza i tak samo zmywa.  Nie podrażnia, ani nie wywołuje zaczerwienień. Bardzo ładnie oczyszcza, odświeża i uspokaja, wysusza niedoskonałości oraz sprawia, że skóra jest miękka i przyjemna w dotyku.



Wszystkie trzy maseczki są bardzo fajne i jak ja nie lubię saszetkowych maseczek, to te wyjątkowo polubiłam ponieważ żadna z nich nie sprawiała problemu z aplikacją, zmyciem i nie wystąpiły żadne niepokojące zmiany na skórze, a za to zrobiły dobrze mojej buźce.

Cena za sztukę coś ok 2.50 za 10 ml. Uważam, że cena jest bardzo fajna za taką dobrą jakość. 

Maseczki są super i polecam je z czystym sumieniem :)



Na stronie  http://oristrefa.pl/  możecie zarejestrować się jako klientki bezpłatnie w Oriflame i przez co najmniej rok możecie zamawiać kosmetyki Oriflame taniej o 25% niż w katalogu. Bez żadnych limitów - każdy zamawia tyle ile chce i za ile chce. 


Komentarze


  1. Thanks for the recommendations. I love perfumes. I invite you to visit my blog https://enamoradadelasletras.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Oh the packaging is super pretty
    xx

    OdpowiedzUsuń
  3. Z Oriflame miałam coś wieki temu, bodajże był to ich kultowy krem w takim kulowym opakowaniu. Zapachu żadnego nie miałam, ale z Twojej recenzji wiem że moja Mama by ten zapach pokochała :) Ja celuję w zdecydowanie cięższe propozycje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz nawet częściej sięgam po ich produkty. Nie są złe, ale wiadomo jak każda marka ma swoje lepsze i gorsze produkty.
      Bardzo lubię ich zapachy.

      Usuń
  4. Bardzo lubię perfumy, ale powyższych nie miałam okazji testować. Szkoda, że ich trwałość nie powala. Niemniej jednak, jak trafię na jakąś promocję, to się skuszę.
    Co do maseczek, miałam okazję je używać i oceniam całkiem pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oriflame mają fajne perfumy, a maseczki mam i czekają na swoją kolej:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawa jestem tego zapachu, ale szkoda, że taka kiepska trwałość :(

    OdpowiedzUsuń
  7. ten flakonik perfum jest przepiękny jeju:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Perfum mnie zaintrygował. Kocham perfumy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę wyprobować te maseczki

    normalbutdidnot.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę, że spodobałyby mi się te perfumy, szkoda że nie są zbyt trwałe 😊

    OdpowiedzUsuń
  11. Miałam Eclat Weeknd, bardzo ładny zapach, choć faktycznie z trwałością mogłoby być lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Flakonik naprawdę ładnie się prezentuje :D Jestem ciekawa zapachu :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapachu nie znam, a i maseczki widzę po raz pierwszy. Fajnie wyglądają.

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam pachnidła. Mam ich całą masę i wybieram ten zapach, który akurat pasuje do mojego nastroju :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Na maseczki z przyjemnością bym się skusiłam, jesienią staram się nakładać je jak najczęściej :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam zapachu, ale flakon mi coś przypomina :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię czasem coś zamówić z Oriflame. Zapachy niewątpliwie są ich mocną stroną.

    OdpowiedzUsuń
  18. bardzo ich lubię, śliczne perfumki!
    http://dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Zaciekawił mnie ten zapach, piękny flakonik.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam znam tego zapachu ale zaciekawił mnie. Szkoda tylko, ze trwałość nie zachwyca.

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba nie miałam żadnych perfum z Oriflame. Jeżeli perfumy są tańsze to nawet jeżeli trwałość nie powala, to nie szkoda używać ich częściej. Szkoda, ze tu cena nie jest najniższa a trwałość pozostawia wiele do zyczenia.

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam próbkę tych perfum, całkiem fajne.Ogólnie Oriflame ma fajne zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
  23. całkiem ładny zapach z tego co kojarzę.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na stronie *Natalia i jej świat* używane są pliki cookie Google i podobne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Komentując przyjmujesz to do wiadomości i wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.

Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na gromadzenie danych osobowych zawartych w komentarzu takich jak np. nick, imię i nazwisko, adres e-mail. Dane te nie będą wykorzystywane przez Administratora Bloga. Więcej informacji znajdziesz w zakładce Polityka prywatności

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

instagram