Jak przełamać lek przed końmi? Oto kilka sprawdzonych porad!



Plany były piękne, że nauczysz się szybko jeździć konno i będzie fajnie. Niestety kiedy zapisałaś się na pierwszą w życiu lekcję jazdy konnej nie przypuszczałaś, że te kochane i milusińskie zwierzęta potrafią wzbudzić w Tobie tyle emocji i strachu prawda? Myślałaś, że to będzie o wiele łatwiejsze co? Niestety czasami lęk przed tymi dużymi i potężnymi zwierzętami psuje wszystko. Jak sobie poradzić z lękiem przed tymi wspaniałymi stworzeniami?

Na początku zadaj sobie pytanie czego właściwie dokładnie się boisz? Potem nad tym zacznij pracować.

Ze swojego doświadczenia powiem Ci, że ja się bałam kilku rzeczy, a mianowicie:
Czy mnie ugryzie?
Czy  mnie zdepcze?
Czy zrobi baranka i mnie specjalnie zrzuci?
Czy stanie dęba i ja spadnę?
Co ja zrobię jak się spłoszy?
Czy mnie kopnie?

Jak widzisz sporo tego było :)




Zacznijmy od samego początku!!!!

Po pierwsze
Zostaw złe emocje przed bramą czyli jeśli Cię mąż, chłopak, dzieci, teściowa wkurwili weź oddech i nie myśl o tym. Pomyśl o czymś pozytywnym! Pamiętaj konie są niezwykle wyczulone na Twoje emocje. Potrafią wyczuć Twój strach, niepewność, a nawet szybkie bicie serca na kilkanaście metrów od Ciebie. Podstawa to pozytywne nastawienie i dobra energia! 

Po drugie
Zadaj sobie pytanie czego się tak naprawdę boisz? 
Jeśli już wiesz czego konkretnie się boisz spytaj instruktora jak temu zapobiec. Nie wstydź się pytaj! Na pewno trenerzy rozwieją twoje wątpliwości, a strach będzie odrobinę mniejszy. Pewne rzeczy zrozumiesz i przestaniesz się obawiać. U mnie to zadziałało :)

Po trzecie
My ludzie boimy się nieznanego i konie są dla osób poczatkujących właśnie tym nieznanym. Dlatego warto na samym początku wykupić kilkanaście lekcji indywidualnych, aby instruktor był tylko dla Ciebie i wprowadził Cię w nieznane od podstaw: czyszczenie, nauka czytania emocji konia, jego dobre i złe zachowania, siodłanie i na końcu jazda. Bez pośpiechu!

Po czwarte
Teoria - na rynku mamy wiele atlasów jeździectwa, książek z rasami koni itp. Na samym początku ważne jest abyś zrozumiała pewne zachowania koni, które pozwolą ci uniknąć wiele niebezpiecznych sytuacji, ale również dlatego, abyś mogła się z nim w jasny sposób komunikować oraz zrozumieć dlaczego on się zachowuje w dany sposób. Konie są żywymi istotami i każdy z nich ma swój charakter oraz temperament. Dlatego podstawą moim zdaniem przy nauce jazdy konnej jest umiejętność czytania konia oraz poznanie jego anatomii.

Po piąte
Czas - im więcej przebywasz w otoczeniu tych cudownych zwierząt, tym bardziej się z nimi oswajasz i obywasz. Coraz pewniej będziesz się czuła w ich obecności. Tutaj nie ma innej rady jak obcowanie z tymi wspaniałymi istotami. Nie musisz jeździć za każdym razem konno, aby zbudować relację. Weź go na spacer wraz z instruktorem, wyczyść, niech  Cię nauczy pracy z ziemi i po prostu spędź z nim czas! Widzę po sobie, że coraz pewniej się czuję w obecności koni.

Po szóste
Pozytywna energia czyli nastawienie. Jeśli jesteś poddenerwowana i rozdrażniona koń to wyczuje i sam będzie się nakręcał, bo pomyśli sobie: kurczę ona się denerwuje więc chyba jest jakieś zagrożenie. Pamiętaj konie działają instynktownie i jeśli czegoś się boją nie myślą od razu! Tylko uciekają! 

Także widzicie niby małostkowe porady, ale powiem wam, że bardzo istotne w jeździectwie.
Każdy instruktor wam to potwierdzi :) 

Z czystym sumieniem mogę wam polecić książkę CHERRYL CHILL - MYŚLEĆ JAK KOŃ

Dzięki tej lekturze zrozumiałam wiele zagadnień,  a których żaden instruktor mi nie powiedział. Dopiero kiedy sama zaczęłam ciągnąć temat wypowiadali się, a to takie podstawy w jeździectwie były moim zdaniem.  Dlatego warto czytać, pytać instruktorów i być na bieżąco.

Tutaj ja na koniu Biała rasy haflinger

Moja córka Maja na małopolskim Joincie

Majeczki miłość koń arabski

Kucyk Karmelek przekochany koń :)


Teraz moi drodzy moje strachy na lachy czyli jak ja opanowałam moje lęki :)

A co jeśli mnie ugryzie?
Konie z natury nie są złośliwe i nie zamierzają gryźć celowo ludzi. Kiedyś, kiedy dawałam na samym początku czy to marchewkę czy to jabłko z ręki zawsze się bałam, że mnie ugryzie. Na szczęście jest na to odpowiedni sposób: wystarczy podać jedzonko na otwartej dłoni ze schowanymi paluszkami ewentualnie jeśli nie jesteś jeszcze gotowa rzuć smakołyk do żłobu.


Nie powiem, czasami się zdarzają konie, które mają tak zwane narowy czyli potrafią podgryzać. W takim przypadku koń albo ma uraz psychiczny, albo czegoś się boi lub sie nudzi. Takie nieprawidłowe zachowania właściciele czy instruktorzy w stajni niwelują poprzez szkolenie koni. Jednak pamiętaj nigdy nie karm koni bez zgody właściciela.


Czy na mnie specjalnie wejdzie?
Nigdy mi się to nie zdarzyło, ale w szkółce na moją córkę 10 letnią Majkę klacz huculska wlazła, ale z racji tego, że zakupiłam jej odpowiednie obuwie z twardymi wierzchami nic nie poczuła! Dlatego pamiętaj o odpowiednim obuwiu!


Czy zrobi baranka i mnie zrzuci?
Tutaj jeśli koń długo nie chodził pod siodłem i ma nadmiar energii może czasami się zdarzyć, że strzeli baranka. Dlatego jeśli nie znam konia zawsze proszę trenera o wylonżowanie konia, aby się troszkę wyżył i wtedy koń zazwyczaj strzela barany na lonży i kiedy ja wsiadam jest spokojniejszy.


Czy stanie dęba i ja wtedy spadnę?
Zdarza się to bardzo rzadko, ale jeśli już się zdarzy nie ciągnij nigdy za wodze ponieważ koń może się przewrócić na plecy! Złap się instynktownie za szyję i ciało zazwyczaj się układa do pozycji w której raczej nie zlecisz. To mi ostatnio moja instruktorka wytłumaczyła i mój strach jest dużo mniejszy :)


Co ja zrobię kiedy się spłoszy?
Tutaj niestety nie ma rady. Konie są płochliwe i wczoraj miałam taką sytuację po raz pierwszy, że koń przestraszył się wiatru i ruszających się liści. Serio! Konie boją się takich rzeczy :/


Tutaj musimy działać dosiadem, albo złapać się siodła, bo jak ruszy w galop ciężko nad nim zapanować kiedy jeszcze nie mamy doświadczenia. Mi poszedł w galop, ale na szczęście nie zleciałam. Pierwsze koty za płoty jak to mówią. Jednak chodząc na jazdę konną mam na uwadze, że płoszenie i upadki są wpisane w ten sport. Dlatego wykupiłam dodatkowe ubezpieczenie na sporty wysokiego ryzyka.


Czy mnie kopnie?
No niestety czasami może się zdarzyć, że koń kopnie, ale pisząc się na jazdę konną mam to również na uwadze. Jednak to nie jest wielki strach. Nigdy nie przechodzę w zupełnej ciszy obok konia. Zawsze mówię do niego po imieniu, że się zbliżam, aby nie był zaskoczony i nie zadziałał instynktownie.


Moje drogie Panie jak widzicie sama miałam dużo lęków, ale da się je zminimalizować. Tylko potrzeba od Was zaangażowania i po prostu więcej wiedzy o ich naturze.


Jeśli masz do mnie pytania napisz chętnie odpowiem czy polecę dobrych trenerów jeździectwa w województwie Małopolskim lub Mazowieckim.

Wszystkie moje porady zaczerpnięte są od instruktorów jeździectwa oraz z literatury jeździeckiej.


Pozdrawiam serdecznie :)



Komentarze

  1. Bardzo fajna pasja. Pełna przygód i tej wyzwolonej energii..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki w sumie od małego złapałam bakcyla, a i moja córka tak samo załapała jak widzisz 🥰

      Usuń
  2. Świetne porady :) Ja mam problem z walką ze swoimi lękami. Konie to duże potężne zwierzęta i szczerze podziwiam każdego, kto potrafi je ujarzmić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj nie trzeba ich siłą ujarzmiać.
      Potrzeba spokoju i opanowania 🥰

      Usuń
  3. oglądam Twoje relacje na fb, są cudowne, macie super życie, a konie to fantastyczne zwierzęta

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie jeździłam nigdy konno, ale gdybym miało do tego dojść to najbardziej bym się tego bała, że mnie kopnie. Bardzo przydatne rady, na pewno przydadzą się one wielu osobom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak pisałam w poście trzeba wiedzieć kiedy, jak unikać. Kon zawsze raz ostrzega. Potem już tylko kopie :)

      Usuń
  5. Kocham konie, niesamowite stworzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuję za odwiedziny mojego bloga 🤗 I również wpadam z wizytą 😃 Nigdy nie miałam okazji jeździć na koniach. Chciałabym kiedyś spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie widzę problemu. Jest wysyp szkółek jazdy konnej. Wystarczy rozejrzeć się u siebie w miejscowości.

      Usuń
  7. Przyznam szczerze , że w domu rodzinnym mieliśmy konie ale na żadnym nawet nie siedziałam bo się ich bałam..Mój brat natomiast na nich szalał.Bardzo fajny post :-) Kucyki uwielbiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mnie zaskoczyłaś. Ale widzisz nie każdego ciągnie do koni, aczkolwiek sie dziwię bo to jest zaraźliwe.. :)
      Kucyki są przesłodkie, ale ten urok czasami przysłania prawdziwy i nieładny charakterek :)

      Usuń
  8. rok temu korzystalismy z atrakcji w stadninie bylo super

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobre rady, sama kocham konie ❤

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy post. Kocham zwierzęta, a konie są wyjątkowymi zwierzętami :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie boję się koni, ale ich nie lubię. To znaczy pogłaskać mogę, ale nie przepadam - wydaje mi się że wynika to z faktu, że jak byłam mała kuc podskoczył i mnie zrzucił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może się zraziłaś, ale nic na siłę jak to mówią.
      Zobacz moja córka Majka prawie 10 lat i teraz spadła.
      Fakt spanikowała, ale od razu wsiadła i ten lęk zanikł.

      Usuń
  12. Wspaniała pasja 😍 każdy strach o którym piszesz nie jest mi obcy. Konie to cudowne zwierzęta i warto je poznać.. dopiero obcowanie z nimi, dbanie o nie jest w stanie przełamywać strach, a z czasem jest już tylko lepiej

    OdpowiedzUsuń
  13. Wspaniała pasja 😍 każdy strach o którym piszesz nie jest mi obcy. Konie to cudowne zwierzęta i warto je poznać.. dopiero obcowanie z nimi, dbanie o nie jest w stanie przełamywać strach, a z czasem jest już tylko lepiej

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam konie. Mój syn miał okazję przejechać się na koniku i był zachwycony :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo lubię konie i żałuję, że nie mam możliwości, żeby częściej z nimi przebywać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przecież od czasu do czasu możesz podjechać do szkółki :)

      Usuń
  16. Konie to piękne i bardzo inteligentne zwierzęta. Co prawda jeździć do końca nie umiem, ale raz na jakiś czas zdarza mi się z nimi pracować
    Pozdrawiam, MAda

    OdpowiedzUsuń
  17. Jeżdżę od lat, więc ja koni się absolutnie nie boję, ale cieszę się, ze co raz więcej osób się do nich przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz mi ja też, ale co ciekawe nawet jak wrzucę zdj, filmy na fb, że moja Maja jeździ czy ja to za jakiś czas widzę po znajomych, że zapisali swoje dzieci. Czyli zarażam :)))))))

      Usuń
  18. Bardzo ciekawe rady. Na koniu jeździłam dawno temu, jak byłam dzieckiem. Wtedy na różnych uroczystościach można było kawałek się na nim przejechać.

    OdpowiedzUsuń
  19. mnie nigdy nie korciła jazda na koniach:) kompletnie nie moje klimaty:) jestem kociara ;p

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetny przewodnik nie tylko dla osób poszukujących :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę raczej, że dla osób początkujących ponieważ ten kto jest w tym świecie jest to dla niego dawno poznane rzeczy :)

      Usuń
  21. Moja chrześnica jeździ konno i to uwielbia :-)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja na szczęście nie musiałam nigdy bać się koni. Chociaż sama się sobie dziwię bo jako 9 letnie dziecko spadłam z tysiąc z naszego konika polskiego. Ale u mnie zamiast strachu wzbudziło to większą determinację :D
    W ogóle cieszę się że trafiłam na tego bloga bo to pierwszy w sumie o takiej tematyce :D
    by-tala.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej blog jest lifestylowy. Troszkę życia, troszkę urody, troszkę o dzieciach, o pasji....
      Niestety nie jestem typowo jeździecka :)
      Ale będzie więcej takich postów na pewno.
      Mi się marzył konik polski, ale z biegiem czasu teraz arabek mi sie marzy :)))

      Usuń
  23. Such a beautiful horses and photos. You must had great time. Thank you for sharing.

    New Post - https://www.exclusivebeautydiary.com/2020/11/peter-thomas-roth-rose-stem-cell-bio.html

    OdpowiedzUsuń
  24. Konie są niesamowite. Zazdroszczę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego zazdrościć tylko szukaj szkółki i jazda :))))))

      Usuń
  25. Kiedyś mnie wziął od tyłu i rzucił ;p

    OdpowiedzUsuń
  26. też bardzo kocham konie! <3
    http://dorey-doorey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  27. Wspaniały wpis, kawał dobrej roboty Kochana! Dawno nie czytałam tekstu tak przepełnionego pasją! :) Chętnie poczytam więcej w tym temacie. Jazda konna to wspaniała pasja i zawsze ją podziwiałam, a konie to przepiękne, majestatyczne, dumne i efektowe zwierzęta. Jak tu ich nie kochać? Raczej nie boję się koni. Raczej, nieproporcjonalnie, boję się małych pająków a duże konie wywołują u mnie kawaii emocje :3 Pewnie dlatego, że jako dziecko miałam konia. Nie ja, tylko dziadek, ale codziennie mogłam z tym koniem przebywać. Ani mnie nie ugryzł, ani mnie nie kopnął, ani mnie nie zdeptał. Nie był to jednak koń, który umaiłby utrzymać jeźdźca, był koniem ciągnącym wóz. Takie czasy.
    Wpis wspaniały i zachwycający! :)
    Pozdrawiam cieplutko ♡
    Ayuna

    OdpowiedzUsuń
  28. Super. Mnie się konie podobają jednak bardzo się ich boje.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

W związku z ustawą RODO o ochronie danych osobowych, informuję, że na stronie *Natalia i jej świat* używane są pliki cookie Google i podobne technologie do ulepszania i dostosowywania treści, analizy ruchu, dostarczania reklam oraz ochrony przed spamem, złośliwym oprogramowaniem i nieuprawnionym dostępem. Komentując przyjmujesz to do wiadomości i wyrażasz zgodę na przetwarzanie danych i informacji zawartych w plikach cookies.

Zostawiając komentarz wyrażasz zgodę na gromadzenie danych osobowych zawartych w komentarzu takich jak np. nick, imię i nazwisko, adres e-mail. Dane te nie będą wykorzystywane przez Administratora Bloga. Więcej informacji znajdziesz w zakładce Polityka prywatności

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz

instagram